Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Centrum rewolucji libijskiej to teraz bulwar nad Morzem Śródziemnym w Bengazi. W budynku sądu spotykają się władze rewolucyjne, a pod nim przepływają tłumy rozradowanych wolnością ludzi. Przychodzą tu też rodziny ofiar dyktatury. Wreszcie mogą wykrzyczeć swoje tragiczne historie.
– Tu, tu jest mój brat – brodaty Ibrahim al Abidi, emerytowany inżynier, pokazuje na czarno-białe zdjęcie, jedno z prawie dwustu na długim transparencie rozwieszonym przed sądem. Jego brat, Salem, też inżynier, został zamordowany w 1996 roku. – Nie był żadnym wywrotowcem, może miał wątpliwości, że powinno być inaczej. I go zabili. Kaddafi chciał mieć wszystkich pod butem. Miał być jeden przywódca i pokorna masa – mówi Ibrahim, uderzając znacząco nogą w chodnik.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: