Reklama

Złamał prawo czy był niezależny

Politycy krytykują odsunięcie Marka Pasionka. Andrzej Seremet żądał wyjaśnień od jego szefa

Aktualizacja: 11.06.2011 02:59 Publikacja: 11.06.2011 01:43

Marek Pasionek

Marek Pasionek

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

– To człowiek, który rzeczywiście dążył do prawdy i w ramach tego dążenia prowadził różne rozmowy, także z Amerykanami, i dzisiaj jest zawieszony – tak prezes PiS Jarosław Kaczyński komentował odsunięcie od śledztwa smoleńskiego nadzorującego je prokuratora Marka Pasionka. Sprawę ujawniła „Rz".

Decyzję Naczelnej Prokuratury Wojskowej kpt. Marcin Maksjan na konferencji w piątek uzasadniał oszczędnie. Potwierdził, że przeciw Pasionkowi toczy się postępowanie dyscyplinarne oraz karne. – Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prowadził śledztwo w sprawie ujawnienia osobie nieuprawnionej informacji stanowiącej tajemnicę służbową oraz rozpowszechniania publicznego wiadomości pochodzących z postępowania przygotowawczego – mówił kpt. Maksjan.

Pasionek jest prokuratorem cywilnym, więc akta jego sprawy przekazano Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Pasionek miał prosić Amerykanów o pomoc w uzyskaniu dowodów – zdjęć satelitarnych z 10 kwietnia. Nasi prokuratorzy ich nie otrzymali, a są istotne. Pokazują rozmieszczenie urządzeń na lotnisku przed, w czasie i po katastrofie.

– Na własną rękę takich rozmów z przedstawicielami obcego państwa się nie prowadzi – uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska.

Reklama
Reklama

Powodem postępowania wobec Pasionka może być fakt, że miał informować o śledztwie dziennikarzy i polityków PiS, co ma wynikać z billingów.

O zawieszeniu Pasionka nie był uprzedzony prokurator generalny Andrzej Seremet. – Była to samodzielna decyzja naczelnego prokuratora wojskowego – mówi Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej. – Dlatego Seremet zwrócił się o przedstawienie jej powodów. W piątek szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Krzysztof Parulski je przekazał.

Część polityków i prawników nie wierzy, by Pasionek naruszył prawo.

– W sposób rzetelny i zaangażowany nadzorował śledztwo. Gen. Parulski wykorzystał pretekst, by go odsunąć i zdyskredytować – uważa mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy.

Pasionek był w konflikcie z szefem NPW. Stosunki zaogniły się w czerwcu 2010 r., gdy Pasionek pojechał służbowo do Moskwy. Był tam 16 dni, ale tylko trzy mógł pracować, bo wojskowa prokuratura nie przysłała wymaganej akredytacji.

Pasionek mógł się też narazić tym, że chciał postawić zarzuty szefowi MON Bogdanowi Klichowi i szefowi Kancelarii Premiera Tomaszowi Arabskiemu. Miał ocenić, że powinni oni usłyszeć zarzuty za organizację lotu do Smoleńska.

Reklama
Reklama

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ocenia: – Prokurator Pasionek działał w ramach uprawnień. Nadzorujący śledztwo może udostępnić osobie trzeciej pewne informacje z postępowania w zakresie, który uzna za niezbędny.

Podobnie uważa mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy. – Przecież Marek Pasionek nie działał na własną rękę, ale na potrzeby śledztwa. Przypuszczam, że to tylko pretekst do pozbycia się niezależnego prokuratora – podkreśla.

Wojciech Wilk (PO), wiceszef Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, mówi „Rz: – Powody odsunięcia prokuratora musiały być poważne. Ale ta decyzja nie wpłynie na sposób prowadzenia śledztwa.

Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w blogu napisał: „Ręka prok. Pasionka podniesiona na władzę została odrąbana. To lekcja dla wszystkich renegatów, którzy ośmielają się stosować prawo wobec PO".

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama