Reklama

Kampania limitowana

Kandydaci PO się burzą, bo partia na promocję pozwala im wydać mniej niż w 2007 r. Powód? Chce kupić billboardy
W wyborach 2007 r. prowadziło głównie kampanię centralną, teraz chce zwiększyć limity wydatków dział

W wyborach 2007 r. prowadziło głównie kampanię centralną, teraz chce zwiększyć limity wydatków działaczom w regionach

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

– Sprawa pieniędzy wywołuje większe wzburzenie, niż układanie list wyborczych – zdradza "Rz" polityk z władz PO. W partii Donalda Tuska postanowiono, że regiony dostaną na kampanię mniej niż cztery lata temu.

Każda partia może na wyborczą promocję wydać ok. 30 mln zł. Tak wynika z limitu ustalonego na podstawie kodeksu wyborczego. Nieoficjalnie wiadomo, że Platforma chce przeznaczyć 21 mln zł na kampanię ogólnokrajową. To pieniądze z partyjnej kasy. Reszta, czyli 9 mln zł, zostanie rozdysponowana między 16 regionalnych struktur partii. Tyle że to jedynie limit, bo regiony pieniędzy z centrali nie dostaną, muszą je same zebrać od kandydatów i znajomych.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama