Reklama
Rozwiń
Reklama

Państwowi doradcy bossów gangów

Gangsterzy coraz czę­ściej znajdują consigliere wśród prokuratorów, urzędników skarbówki czy bankowców

Publikacja: 28.05.2012 03:02

Zorganizowane grupy przestępcze szybko zwiększają liczbę urzędników i funkcjonariuszy państwa, specjalistów od finansów, których udaje im się namówić do współpracy. Przekupują ich lub wręcz wciągają do gangu. – Zorganizowana  przestępczość częściej używa dziś umysłu niż siły. Dlatego korzysta z rad nieuczciwych urzędników skarbowych, bankowych czy z sektora finansowego – tłumaczy wybitny kryminolog, prof. Brunon Hołyst.

Tych, którzy zaczynają stale pracować dla gangu, nazywa się konsultantami. Często ich rola odpowiada tej, jaką we włoskiej mafii pełnili consigliere.

– To niemal prawa ręka bossa: doradzają, w jakie wejść interesy, jak zwiększyć zyski czy jak uniknąć kary – mówi „Rz" dr Zbigniew Rau, kryminolog. Zbadał on blisko 60 świadków koronnych, których zeznania pozwoliły rozbić grupy przestępcze. Podobne badania przeprowadził w 2009 i 2001 r., co pozwala na porównania i wychwycenie tendencji.

Niemal wszyscy (88 proc.) zbadani koronni twierdzą, że liderzy grup mieli takich doradców. Wciąż najczęściej są nimi adwokaci – na nich wskazało 79  proc. świadków. Ale w takiej roli znacząco przybywa przedstawicieli organów ścigania: policjantów i prokuratorów. Trzy lata temu wskazywało na nich 26 proc. koronnych, dziś 66 proc. Pracowników urzędów skarbowych wymienia prawie połowa świadków (48 proc.), gdy w 2009 r. – tylko 15 proc. Co drugi koronny wskazuje bankowców – nieco więcej niż w 2009 r. i aż o dwie trzecie więcej niż w 2001 r.

– Nieuczciwi pracownicy banków podpowiadają, jak wyłudzić kredyt, urzędnicy skarbowi – jak uniknąć płacenia podatku czy wyprać brudne pieniądze i nie wzbudzić podejrzeń – mówi dr Rau. – Nieuczciwi prokuratorzy czy sędziowie mogą wpływać na tok śledztwa lub sprawić, że go nie będzie.

Reklama
Reklama

Przestępstwa gospodarcze – oprócz narkobiznesu – przynoszą gangom największe zyski. Przychylny urzędnik banku czy fiskusa jest wyjątkowo cenny.

Koronni przyznają, że grupy miały na usługach urzędników i funkcjonariuszy wszystkich szczebli. 88 proc. gangów przekupiło co najmniej jednego policjanta, 58 proc. – celnika, 44  proc. – urzędnika bankowego, nieco mniej – sędziego i prokuratora

Jak to wygląda w praktyce? Kilku policjantów z Poznania miało uprzedzać ludzi gangstera o ps. Makowiec o zasadzkach. Tajniki śledztwa o wyłudzanie kredytów miał zdradzać Bartosz R. z prokuratury w Rzeszowie. A wielki gang narkotykowy ze Śląska zwerbował celnika. – Pracował na granicy w Cieszynie i na zlecenie gangu przemycał heroinę z Czech do Polski. W drugą stronę wywożono amfetaminę – mówi Tomasz Tadla z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

– Korupcja w organach ścigania jest najbardziej dotkliwa, bo podważa zaufanie do filaru praworządności – twierdzi prof. Hołyst. Uważa, że w ocenach koronnych nie ma przesady.

Dr Rau: – Policjanci są na pierwszej linii, więc nic dziwnego, że przestępcy próbują ich korumpować i czasem im się udaje. Wśród 100 tys. policjantów zdarzają się czarne owce.

Według dr. Rau wyniki badań paradoksalnie dobrze świadczą o organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości. – Działają na tyle skutecznie, że przestępczość zorganizowana, by funkcjonować, musi dokonywać trudnych i kosztownych działań korupcyjnych. Gdyby organy te działały źle, nie byłoby to potrzebne i wystarczyłby sprawny adwokat – zauważa.

Reklama
Reklama

Z trzeciego już badania przestępców, którzy poszli na współpracę z państwem, wynika, że niemal każdy gang korumpuje policjantów, a wielu celników. Jednak w tych grupach skala korupcji nie rośnie. Szybko przybywa natomiast skorumpowanych przez świat przestępczy samorządowców.

Boją się policjantów wnikających do grup i konfiskaty

Jak zwalczać zorganizowane grupy przestępcze? 76 proc. świadków koronnych zbadanych przed dr. Zbigniewa Rau twierdzi, że najgroźniejsi dla gangów są pracujący pod przykryciem policjanci, którzy przenikają do grupy, zdobywają jej zaufanie i poznają tajniki jej działania: strukturę, członków, sposób prowadzenia interesów. Jak ognia gangsterzy boją się też konfiskaty zysków, czyli pozbawienia grupy dochodów z przestępstw –  wskazuje na to 52 proc. koronnych. – Aby planować kolejne przedsięwzięcia, kupować narkotyki, produkować je czy przemycać, potrzeba pieniędzy. Pozbawienie grup zysków, a jej członków majątku, sprawia, że grupie trudno później się podźwignąć i wrócić do gry – mówi jeden ze śledczych zwalczający zorganizowaną przestępczość. Gangi boją się również dobrze wyposażonej policji. O tym mówi 35 proc. świadków. Wśród odpowiedzi swobodnych koronni podawali, że groźny jest także „brak zasad w grupie", „brak możliwości korumpowania przedstawicieli prawa", ale też „możliwość, że ktoś »strzeli z ucha« i zostanie świadkiem koronnym".

—graż

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama