Reklama

Prezydent Bronisław Komorowski – strażnik partyjnych interesów

Niespodzianki nie było. Prezydent podpisał ustawę o in vitro.

Aktualizacja: 23.07.2015 06:54 Publikacja: 22.07.2015 19:10

Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Bronisław Komorowski stwierdził, że nie jest prezydentem ludzkich sumień, a nowe przepisy są kompromisem i postępem wobec stanu obecnego. Ustawę więc podpisał, choć jeden z jej szczegółowych przepisów budzi jego wątpliwości. Dlatego prezydent, już po przyjęciu ustawy, skieruje ów przepis do Trybunału Konstytucyjnego.

Taki tryb postępowania to znany już zwyczaj obecnego lokatora Belwederu. Gdy są wątpliwości prawne, prezydent może ustawy nie podpisać i odesłać ją do Trybunału Konstytucyjnego. Bronisław Komorowski jednak z tego uprawnienia rzadko korzysta. Ustawy do Trybunału woli posyłać w tzw. trybie następczym, czyli już po podpisaniu. Zrobił tak w sprawie tak ważnych przepisów jak tzw. ustawa o bestiach, o OFE, o nadzorze nad SKOK czy o waloryzacjach rent i emerytur.

Niestety takie zachowanie nie świadczy o tym, że głowa państwa troszczy się o konstytucję. Jeśli są poważne obiekcje co do zgodności nowego prawa z ustawą zasadniczą, prezydent powinien odesłać ustawę do Trybunału bez jej podpisywania. A tak właśnie było w przypadku przepisów dotyczących in vitro – wątpliwości było sporo i pojawiały się one w licznych materiałach zamówionych przez Biuro Analiz Sejmowych.

Oczywiście od ostatecznego rozstrzygania wątpliwości konstytucyjnych jest Trybunał. Podejrzenie niekonstytucyjności przepisów to jeszcze nie to samo co niekonstytucyjność.

Trudno jednak nie zadać pytania, czy prezydent, działając w taki sposób, zamiast być strażnikiem konstytucji, nie stał się przypadkiem strażnikiem interesów swojej macierzystej partii. Czy nie obawiał się, że Trybunał Konstytucyjny mógłby zatrzymać tak ważne dla PO przepisy, jak ustawy dotyczące OFE czy in vitro? Czy nie przedłożył interesu politycznego ponad zasadę dobrej legislacji i zamiast przyczynić się do naprawy polskiego prawa i państwa, akceptował legislacyjne niedoróbki?

Reklama
Reklama

Te pytania kładą się cieniem na dobiegającą właśnie końca kadencję Bronisława Komorowskiego. Szkoda, bo moglibyśmy go wspominać jako lepszego prezydenta.

Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama