W związku z remontem Krakowskiego Przedmieścia drogowcy zamknęli w poniedziałek odcinek tej ulicy między Królewską i Karową – tuż przed Pałacem Prezydenckim. Wczoraj przed południem prezydenccy ministrowie Michał Kamiński i Robert Draba na tle rozkopanej jezdni i pracujących koparek zorganizowali konferencję prasową. I zaatakowali:
– Taką scenerię zafundowała nam Hanna Gronkiewicz-Waltz! Władze miasta zamknęły ten fragment jezdni z zaskoczenia, bez uzgodnienia tego z Pałacem Prezydenckim – grzmiał Kamiński. – To skrajna nieudolność albo sabotaż ze strony ratusza. Samochody dyplomatów mają trudności z dojazdem. Gdybyśmy wiedzieli o remoncie wcześniej, spotkania z okazji Dnia Niepodległości organizowalibyśmy np. w Belwederze.
11 listopada do siedziby prezydenta ma przyjechać ok. 200 samochodów. ZDM obiecuje, że na ten weekend prace wstrzyma, aby nie zakłócać uroczystości.
Odpowiedzialna za remont ulicy firma Mostostal jest zaskoczona zarzutami. Zapewnia, że dojazd jest – od strony ul. Karowej. Został uzgodniony z Biurem Ochrony Rządu 11 września. Ale na spotkaniu nie pojawił się nikt od prezydenta RP. – To jedna z najważniejszych ulic w kraju, ale przecież nie można jej wyremontować bez wstrzymania ruchu – mówi rzeczniczka Mostostalu Warszawa Agnieszka Kuźma-Filipek.
Na każdy remont ulicy PiS reaguje nerwowo. Czy ma to być miasto polnych dróg? Jacek Wojciechowicz wiceprezydent Warszawy