Reklama

W Afganistanie zginął czwarty polski żołnierz

Po tragicznym wypadku, w którym zginął polski żołnierz, operacja w rejonie Ghazni została zawieszona – dowiedziała się „Rz”

Aktualizacja: 09.04.2008 02:26 Publikacja: 08.04.2008 15:23

Patrol Polskiego Kontyngentu Wojskowego służącego w ramach ISAF

Patrol Polskiego Kontyngentu Wojskowego służącego w ramach ISAF

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

26-letni starszy szeregowy Grzegorz Politowski zmarł wskutek ran odniesionych po wybuchu przydrożnej miny–pułapki w rejonie Ghazni. Inny polski żołnierz, biorący udział w tym samym patrolu, został ranny. – Znajduje się teraz w szpitalu w Bagram. Jego życie nie jest zagrożone – powiedział „Rz” major Dariusz Kacperczyk z polskiego Dowództwa Operacyjnego.

Do tragicznego wydarzenia doszło tuż przed godziną 8. czasu polskiego, około 14 kilometrów od bazy sił ISAF w Ghazni. Pod samochodem Humvee, którym polscy żołnierze jechali do Waghez, wybuchł ładunek niewiadomego pochodzenia. Obu rannych opatrzono na miejscu, a następnie przewieziono do szpitala. Grzegorza Politowskiego nie udało się uratować. Lekarze poinformowali, że stan drugiego żołnierza, starszego szeregowego Przemysława C., jest stabilny.

Grzegorz Politowski to czwarty Polak poległy w Afganistanie. Od 2005 roku był żołnierzem zawodowym, służył jako kierowca w 5. Pułku Inżynieryjnym. – Nie można na razie stwierdzić, że zginął w celowym ataku na polskich żołnierzy. Miny-pułapki są w Afganistanie wszędzie i z reguły nie wiadomo od razu, przeciw komu został podłożony konkretny ładunek – podkreśla major Kacperczyk.

Wtorek jest drugim kolejnym dniem, w którym Polacy ponieśli straty w rejonie Ghazni. W poniedziałek dwóch naszych żołnierzy zostało tam rannych w nogi w wyniku eksplozji podobnej miny-pułapki. Jak się dowiedzieliśmy w Dowództwie Operacyjnym, po tych dwóch zdarzeniach polska operacja w tym rejonie została zawieszona. Jej celem było zbadanie efektywności programów pomocowych dla miejscowej ludności. Sprawdzano między innymi przejezdność dróg, przeprowadzano rozmowy ze starszyzną wiosek i z policją.

W ramach drugiej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie przebywa około 1200 naszych żołnierzy. Wkrótce ma ich być 1600. Pod koniec marca informowano, że niebawem Polacy przejmą pełną odpowiedzialność za prowincję Ghazni.

Reklama
Reklama

Strona Ministerstwa Obrony Narodowej www.mon.gov.pl

Sytuacja w Afganistanie jest niebezpieczna jak nigdy dotąd i w najbliższej przyszłości będzie się jeszcze pogarszać. Już ponad 40 procent bojowników walczących z siłami ISAF stanowią nie–Afgańczycy. Do kraju przyjeżdża coraz więcej fanatyków dżihadu z różnych państw islamskich. Tymczasem siłom ISAF brakuje wystarczającej liczby żołnierzy. W jednym z ostatnich sondaży ponad 20 procent Afgańczyków przyznało, że nigdy nie widziało na oczy Amerykanina. Prawda jest taka, że wskutek braku żołnierzy nie sposób kontrolować kraju. Mówi się: „patrolowaliśmy taki a taki teren”. W rzeczywistości często wygląda to tak, że przeleci śmigłowiec, z którego żołnierze niewiele widzą na ziemi. W tych warunkach trudno mówić o wciąganiu miejscowej ludności w odbudowę kraju.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama