Reklama

Izraelczycy opuścili Strefę Gazy

Rozpoczęta miesiąc temu izraelska operacja dobiegła końca. Spotkała się z protestami na całym świecie. Palestyńczycy szacują straty.

Aktualizacja: 21.01.2009 17:45 Publikacja: 21.01.2009 17:40

Izraelczycy opuścili Strefę Gazy

Foto: AFP

Długie kolumny czołgów i oddziały piechoty przeciągały wczoraj od rana przez przejście graniczne Erez. Kilka godzin później było po wszystkim. – Potwierdzam. Wszyscy żołnierze wrócili. Terytorium znowu jest w rękach Palestyńczyków – powiedziała „Rz” rzeczniczka izraelskiej armii mjr Awital Lejbowic.

Żołnierzom nie pozwolono jednak wrócić do domów. Izraelskie siły zostały rozlokowane wzdłuż granicy ze Strefą i znajdują się w stanie podwyższonej gotowości. Nad Gazą latają samoloty szpiegowskie. – Jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Jeżeli rakiety Hamasu znowu zaczną się sypać na Izrael, natychmiast wkroczymy do akcji i rozpoczniemy operację od nowa – dodała Lejbowic.

Wycofanie odbyło się w miarę spokojnie. Doszło jedynie do paru drobnych incydentów. Na jednej z dróg w stronę Izraelczyków odpalono kilka pocisków moździerzowych, dwa razy bojownicy Hamasu otworzyli ogień. W odwecie izraelskie myśliwce dokonały niewielkiego nalotu na ich stanowiska. W incydentach nikt jednak nie ucierpiał.

Palestyńczycy szacują straty. – To coś niewyobrażalnego. Miasto wygląda tak, jakby przetoczyło się przez nie tsunami. Całe dzielnice zmiecione z powierzchni ziemi, zerwane linie elektryczne i spalone szpitale. Ulice zasypane stertami gruzu i wrakami samochodów – opowiada „Rz” mieszkający w Gazie obrońca praw człowieka dr Haider Eid.

Według palestyńskich szacunków Izraelczycy zniszczyli doszczętnie 4 tysiące budynków, ponad 20 tysięcy zostało poważnie uszkodzonych. Straty szacowane są na około 2 miliardy dolarów. – Wczoraj byłem w obozie dla uchodźców Dżabalija. Jedno wielkie pobojowisko. Ludzie opłakują zmarłych. Jeden z nich, 44-letni Mohammed Samir, został zastrzelony przez Izraelczyków we własnym domu na oczach dzieci. Rodzina przez 11 dni nie mogła odzyskać jego ciała – opowiada Eid.

Reklama
Reklama

W wyniku trwającego trzy tygodnie konfliktu (zawieszenie broni weszło w życie w niedzielę) zginęło około 1300 Palestyńczyków, w tym wiele kobiet i dzieci.

Izraelska inwazja spotkała się z protestami na całym świecie. Wczoraj do belgijskiego sądu wpłynął wniosek o aresztowanie szefowej izraelskiej dyplomacji Cipi Liwni, która przebywa akurat w Brukseli. Złożyli go Belgowie pochodzenia palestyńskiego, których krewni zostali zabici lub ranni podczas operacji w Strefie. Oskarżają Liwni o „zbrodnie wojenne”.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama