Główne zarzuty wobec Lwowa to brak postępów w budowie stadionu oraz problem z lotniskiem.

Mimo zapewnień oficjeli, że przygotowania na Ukrainie idą w dobrym kierunku, coraz mniej prawdopodobny jest pierwotny scenariusz UEFA: mecze rozgrywane w czterech miastach w Polsce i czterech na Ukrainie.

Świadczą o tym śmiałe wypowiedzi polskiego rządu.

- UEFA dostrzegła kryzys w grudniu. Podział miast między krajami nie musi być równy - mówi Mirosław Drzewiecki, minister sportu.

[srodtytul]PZPN chce Chorzowa, Juszczenko: nie ma mowy[/srodtytul]

Według "Gazety Prawnej" nowe władze PZPN z Grzegorzem Latą nie wyobrażają sobie Euro w Polsce bez meczów na dotychczasowym Stadionie Narodowym, czyli w Chorzowie. To zła wiadomość dla Krakowa, który wraz z Poznaniem jest najbardziej zaawansowany w budowie stadionów. W obu inwestycje mają się zakończyć do końca 2010 roku.

- Ukraina nie dopuści do nierównego wyboru liczby miast na Ukrainie i w Polsce. Jest to dla nas zasadnicza sprawa -powiedział podczas spotkania rady koordynacyjnej ds. organizacji turnieju prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

Juszczenko zapewnił, że do maja cztery z sześciu ukraińskich miast, ubiegających się o organizację Euro 2012, będzie odpowiadać wszystkim kryteriom UEFA.