Jak znalazł ksiądz profesor spis z 1957 r. wyliczający dobra zabrane Kościołowi?

ks. prof. Dariusz Walencik:

Od kilku lat prowadzę badania naukowe dotyczące rewindykacji majątku związków wyznaniowych, głównie Kościoła katolickiego. Szukając materiałów do swojej książki o postępowaniu przed Komisją Majątkową, natrafiłem na spis nieruchomości utraconych przez jedną z diecezji. Poszedłem tym tropem.

Uważa ksiądz, że to zestawienie jest wiarygodne?

Moim zdaniem tak. Dopiero rozpocząłem szczegółowe analizy, niemniej mogę już stwierdzić, że odpowiedzi w ankietach, na podstawie których został zrobiony spis, odwoływały się do wpisów w księgach wieczystych, wykazów hipotecznych, ewidencji gruntów. Porównałem też wyrywkowo dane dotyczące tych samych podmiotów kościelnych, jakie znalazły się w ankietach i we wnioskach o zwrot majątku złożonych do Komisji Majątkowej. W wielu przypadkach powierzchnie zgadzały się co do metra kwadratowego, w innych odstępstwo było niewielkie – dotyczyło metrów kwadratowych, a nie hektarów.

Muszę też podkreślić, że większość podmiotów kościelnych zgłaszała do Komisji Majątkowej roszczenia dotyczące tylko części zagrabionych im nieruchomości. Porównałem także ten spis z zestawieniem przygotowanym przez Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych w marcu 1947 r. Na przykład według zestawienia resortu na terenie województwa śląsko-dąbrowskiego w części będącej w granicach Polski przed II wojną światową, kościelne osoby prawne były właścicielami 3700 ha ziemi. Według danych z ankiety kościelnej – prawie 3663 ha. Różnica wynosi zatem 37 ha na niekorzyść danych zawartych w spisie kościelnym.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy ten spis wnosi coś nowego do dyskusji o zwrocie majątku kościelnego?

Oczywiście. Dalsza kwerenda zarówno w archiwach państwowych, jak i kościelnych oraz analiza zawartych w nim informacji oraz danych w sprawozdaniu Komisji Majątkowej – które notabene jest nierzetelnie sporządzone – a także w spisach prowadzonych przez Agencję Nieruchomości Rolnych i wreszcie przez urzędy wojewódzkie pozwoli odpowiedzieć na pytanie, ile Kościół stracił w okresie PRL i ile odzyskał.

Niektórzy twierdzą, że więcej odzyskał, niż stracił.

To mit. Wielokrotnie już wykazywałem jego absurdalność. Posłużę się przykładem diecezji opolskiej. Według danych z 1957 r. utraciła ona 7060 ha i 210 budynków. Ziemię zabrano 246 z 258 parafii, które ją w ogóle posiadały, czyli 95 proc. Natomiast w ramach uwłaszczenia, działania Komisji Majątkowej i decyzji wojewody opolskiego o przekazaniu nieruchomości podmiotom kościelnym, które podjęły działalność po 1945 r. na Ziemiach Odzyskanych, odzyskała w sumie 1895 ha ziemi, 36 budynków i 11 cmentarzy, czyli 27 proc. ziemi i 17 proc. budynków. Takie są fakty.

—rozmawiała Ewa K. Czaczkowska