Reklama

Lobbyści na pomoc polskiemu rządowi

MSZ szuka firmy lobbingowej, która w Europie wzmocni polskie stanowisko w sprawie polityki klimatycznej. Usługa może kosztować kilka milionów złotych, ale gra toczy się o znacznie większą stawkę

Publikacja: 13.03.2013 20:03

W związku z polską prezydencją w 2011 roku MSZ wydało około miliona euro na usługi renomowanej firmy public relations Burson-Marsteller specjalizującej się w lobbingu politycznym. Teraz resort zamierza sięgnąć po podobne środki po raz drugi. Powodem jest zbliżający się międzynarodowy szczyt klimatyczny.

Odbędzie się on w listopadzie na Stadionie Narodowym w Warszawie. 20 tys. osób będzie przez dwa tygodnie debatowało nad zmianami klimatu. To dla Polski wielka szansa, by przekonywać do swojego stanowiska środowisko międzynarodowe.

– Dotąd nasz kraj uchodził za hamulcowego w dziedzinie walki z ociepleniem klimatu. Nasz sektor energetyczny jest wciąż oparty na węglu, dlatego sprzeciwiamy się ambitnym planom Komisji Europejskiej dotyczącym redukcji gazów cieplarnianych. Dzięki kampanii lobbingowej rząd chce wyjść z narożnika – wyjaśnia europoseł PO Bogusław Sonik.
Gabinet Tuska dąży do umocnienia tezy, że redukcja emisji gazów jest niekorzystna nie tyle dla Polski, ile dla całej UE. Unijna gospodarka stałaby się bowiem mniej konkurencyjna, a warunkiem dalszej redukcji emisji jest zawarcie globalnego porozumienia z takimi krajami jak Chiny.

I do tego stanowiska MSZ zamierza przekonywać wpływowe środowiska w Brukseli i Berlinie, m.in. polityków, dziennikarzy i naukowców.

– Zależy nam na wykreowaniu pozytywnego wizerunku Polski, która postrzega politykę klimatyczną UE w kontekście polityki globalnej. Oczekujemy koncepcji kampanii niestandardowej, wykorzystującej nowoczesne technologie i środki przekazu – tłumaczy biuro prasowe resortu.

Reklama
Reklama

Dodaje, że MSZ obok Brukseli wybrało Berlin, bo ta stolica „prezentuje odmienne od polskiego stanowisko w obszarze polityki klimatycznej”. Niemcy zdecydowanie wspierają rozwój energii odnawialnej. I to nie tylko z powodów klimatycznych. Tamtejsze firmy eksportują technologię do produkcji takiej energii.

MSZ nie ujawnia, ile może kosztować realizacja zamówienia. – Maksymalny planowany łączny koszt został określony w regulaminie konkursu. Przekazywany jest uczestnikom konkursu na ich wniosek – tłumaczy biuro prasowe.

Jednak zdaniem Eryka Mistewicza, konsultanta strategii marketingowych, koszt może nawet przewyższać wartość kontraktu z Burson-Marsteller. – Wynajmowanie tego typu agencji to na całym świecie norma. Przykładem może być działanie agencji Noé Com, która za rządów Michaiła Saakaszwilego całkowicie zmieniła postrzeganie Gruzji w Brukseli – tłumaczy.

Gra toczy się jednak o wiele większą stawkę niż prawdopodobna wartość kontraktu. Postulowane przez Komisję Europejską zwiększenie celów redukcyjnych mogłoby mieć kolosalne znaczenie dla polskiej gospodarki. Sama tylko ostatnia propozycja Brukseli, by zmniejszyć liczbę pozwoleń na emisję dwutlenku węgla, ma w najbliższych latach kosztować Polskę około miliarda euro.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama