Reklama

Putin pariasem dla Zachodu

G20: Rosyjski prezydent był ostro krytykowany przez przywódców USA, Europy, Kanady i Australii. Wyjechał przed końcem szczytu z Brisbane.
Putin pariasem dla Zachodu

Foto: AFP/Mandel Ngan

Dla Władimira Putina trudna przeprawa zaczęła się już po wylądowaniu w stolicy australijskiego stanu Queensland. Na lotnisku czekał na niego tylko wiceminister obrony, przedstawiciel rządu wyjątkowo niskiej rangi. Znajdujący się nieopodal prokurator generalny George Brandis, osoba o wiele ważniejsza w australijskim systemie władzy, do Putina nie podszedł, choć niedługo później serdecznie witał Angelę Merkel i prezydenta Chin Xi Jinpinga.

Aby uniknąć otwartego afrontu, premier Tony Abbott zapowiedział co prawda, że „jako gościa Australii przyjmie Putina z uprzejmością i szacunkiem". Ale zapowiedział też, że w prywatnej rozmowie z rosyjskim przywódcą będzie domagał się wyjaśnienia, dlaczego do tej pory nie przeprowadzono międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu i nie doszło do postawienia przed wymiarem sprawiedliwości sprawców tragedii, w której zginęło 38 Australijczyków.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama