Mimo geopolitycznych turbulencji i zmienności polityki celnej polskie firmy coraz śmielej wychodzą ze swoją działalnością na rynki zagraniczne. Do najatrakcyjniejszych kierunków zaliczają m.in. Stany Zjednoczone i Europę Zachodnią. Aby skutecznie konkurować tam z zachodnimi rywalami, potrzebują jednak czegoś więcej niż dobrego produktu i ambicji. Potrzebują instytucjonalnego zaplecza. Ważnym elementem tego zaplecza staje się dziś Team Poland – model współpracy typu one-stop-shop, tworzony przez sześć instytucji rozwoju: PFR, BGK, KUKE, PAIH, PARP i ARP.
Jeżeli chcemy, by polskie firmy odegrały istotną rolę w odbudowie Ukrainy, pojedyncze działania nie wystarczą. Potrzebna jest współpraca, koordynacja i gotowość sektora do współodpowiedzialności – mówi Artur Popko, prezes Budimeksu.