Mimo trwającej pandemii aktywność polskich przedsiębiorców na rynkach zagranicznych rośnie. Ma to odzwierciedlenie w znaczącej nadwyżce w handlu zagranicznym, wynikającej ze wzrostu popytu na produkty z Polski. Firmy realizują ekspansję międzynarodową na różne sposoby: poprzez eksport, organiczną budowę biznesu lub przejęcia konkurentów.

Długofalowe plany

Przykłady polskich firm, które mają mocną pozycję na rynkach zagranicznych, możemy znaleźć praktycznie w każdej branży. W grupie producentów żywności flagowym przykładem jest Maspex: obecnie jedna z największych spożywczych firm w Europie Środkowo-Wschodniej. Posiada kilkanaście zakładów w Polsce i za granicą. Jej produkty są dostępne na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. Sprzedaż zagraniczna stanowi około jednej trzeciej obrotów. Mocną pozycję na innych rynkach ma też Mlekovita, wiodący eksporter wyrobów mleczarskich w Europie Środkowo-Wschodniej. W sumie są one sprzedawane do ponad 160 krajów. Firma szacuje, że około 40 proc. jej produktów trafia na eksport.

Przykładem polskiej firmy, która już od wielu lat konsekwentnie rozwija się za granicą, jest też Selena, producent chemii budowlanej. Ekspansja Seleny rozpoczęła się dwie dekady temu od Rumunii. Dziś grupa ma już 35 spółek w 17 krajach. Poza Polskę mocno wychodzi też sprzedające obuwie CCC. Teraz koncentruje się na regionie Europy Środkowo-Wschodniej oraz na sprzedaży online. Swoją szansę w ekspansji upatruje też PKP Cargo, jedna z wiodących grup logistycznych w Europie.

Firmy, które dynamicznie rozwijają się za granicą, znajdziemy też w sektorze paliwowo-surowcowym. Grupa Lotos jest obecna na rynkach międzynarodowych poprzez spółki Lotos Oil, Lotos Asfalt i Lotos Kolej oraz w segmencie upstream, poprzez Lotos Exploration & Production Norge i Lotos Geonafta. Lotos Oil eksportuje swoje produkty do ponad 60 krajów. Większość sprzedaży eksportowej realizuje bezpośrednio z Polski, ale ma też przedstawicielstwo na Ukrainie. Z kolei spółka Lotos Asfalt sprzedaje do krajów sąsiadujących z Polską, jak również do Rumunii, na Węgry, do Austrii, na Łotwę, a także do Szwecji. Jak wskazuje kierownik działu komunikacji Lotosu Mikołaj Szlagowski, Lotos Asfalt prowadzi też projekty badawczo-rozwojowe. W przypadku wypracowania unikalnych rozwiązań technologicznych, zakończonych patentami, spółka będzie rozważać możliwość komercjalizacji wypracowanych rozwiązań na innych rynkach. Z kolei Lotos Kolej jest licencjonowanym przewoźnikiem w trzech krajach UE. Poza działalnością w Polsce firma od 2015 r. rozwija przewozy w Niemczech, a w 2020 r. rozpoczęła transport towarów do Czech. Realizuje też przewozy na przejściach granicznych z Rosją, Litwą i ze Słowacją oraz do stacji granicznej niemiecko-holenderskiej, gdzie transportuje towary na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku z Chin do Europy Zachodniej. Ekspansja międzynarodowa Lotosu wpisuje się w scenariusz budowy koncernu multienergetycznego przez PKN Orlen. W jego skład wchodzi już Energa, a mają jeszcze wejść Lotos i PGNiG.

Chemia idzie w świat

Jednym z wiodących graczy w branży nawozowo-chemicznej w Europie jest Grupa Azoty. Istotnym krokiem w kierunku jej międzynarodowej ekspansji było przejęcie w 2018 r. Compo Expert, jednego z czołowych graczy światowego rynku nawozów specjalistycznych. Możliwe do uzyskania efekty synergii z przejęcia Compo Expert oszacowano na 40 mln euro do 2024 r., z czego 6 mln euro zrealizowano już w 2019 r.

Jednym z największych koncernów chemicznych w Europie Środkowo-Wschodniej jest Ciech, obecny na światowych rynkach od początku swojej historii, czyli od ponad 75 lat. Aktualnie około 50 proc. przychodów grupy pochodzi ze sprzedaży poza Polską, a jej produkty trafiają do kilkudziesięciu krajów. W przypadku sody kalcynowanej i oczyszczonej grupa jest drugim co do wielkości producentem w UE. Z kolei jeżeli chodzi o sól, to po osiągnięciu docelowych mocy w nowej warzelni w Stassfurcie będzie trzecim co do wielkości dostawcą soli warzonej w Europie. Ciech jest także największym dostawcą krzemianów sodu w Europie. Konsekwentnie rozbudowuje zagraniczne aktywa. W maju informował o zakończeniu prac budowlanych przy swojej największej inwestycji – wartej około 600 mln zł warzelni soli, w niemieckim Stassfurcie. Zakład znajduje się w fazie wstępnego rozruchu, a osiągnięcie pełnych mocy produkcyjnych ma nastąpić pod koniec roku. W poprzednich latach, za około 100 mln zł, polska firma znacząco rozbudowała również moce produkcyjne niemieckiej fabryki sody (przejętej w 2007 r.). Z kolei w 2018 r. Ciech, za około 45 mln euro, przejął 100 proc. akcji Proplanu – hiszpańskiego dostawcy środków ochrony roślin działającego na trzech kontynentach. Dzięki temu polska grupa zyskała dostęp do nowych rynków zbytu.

Za granicą rozwija się też Synthos. Niedawno zapowiedział przejęcie fabryki kauczuków syntetycznych w Niemczech.

– Poszerzamy naszą obecność na rynkach międzynarodowych, podążając za oczekiwaniami naszych klientów, którymi są m.in. globalne koncerny branży oponiarskiej oraz regionalni liderzy – mówi Agata Kościelnik, rzeczniczka Synthosu.

Z kolei w sektorze surowcowym istotną rolę na arenie międzynarodowej odgrywa JSW, wiodący producent węgla koksowego w UE.

Zagraniczne zakupy

Polskie firmy są aktywne na rynku fuzji i przejęć. To właśnie w ten sposób swój globalny biznes zbudowało rzeszowskie Asseco Poland. Od momentu rozpoczęcia międzynarodowej ekspansji w 2004 r. Asseco zbudowało grupę działającą w 60 krajach. Jest największym dostawcą rozwiązań informatycznych w Europie Środkowo-Wschodniej. Mocną pozycję w regionie ma też dystrybutor IT, grupa AB, której udaje się skutecznie konkurować z zagranicznymi gigantami. Jako jedyna polska firma znajduje się w gronie ośmiu największych dystrybutorów IT i dostawców rozwiązań e-commerce w Europie. Rozwija się też przez przejęcia, dzięki czemu ma mocną pozycję w Czechach i na Słowacji. Ambitne plany dotyczące zagranicznego rozwoju ma InPost. W tym roku ogłosił plany przejęcia francuskiej platformy dostaw przesyłek za imponującą kwotę 2,6 mld zł.

Przejęcia są też wpisane w scenariusz rozwoju KGHM. Obecnie grupa jest obecna na trzech kontynentach – w Europie, Ameryce Północnej i Południowej. Posiada zdywersyfikowane geograficznie aktywa górnicze (kopalnie miedzi, srebra, molibdenu, niklu oraz innych metali) w Polsce, USA, Chile i Kanadzie. Firma, po przeprowadzonym przeglądzie portfela aktywów zagranicznych, podjęła decyzję o jego optymalizacji. Zamierza skoncentrować się na rozbudowie zdolności produkcyjnych kopalni Sierra Gorda.

Usługi z potencjałem

W niektórych sektorach usługi mają charakter globalny i można je świadczyć z powodzeniem na wielu rynkach. Mowa np. o usługach IT, na czym korzysta nie tylko wspomniane już Asseco, ale też wrocławski LiveChat, podbijający zagraniczne rynki ze swoim autorskim komunikatorem dla biznesu. Ma już ponad 30 tys. klientów ze 150 krajów.

Również w sektorze usług finansowych szansą na rozwój biznesu może być ekspansja zagraniczna. Zapowiadają ją zarówno mniejsze podmioty, jak i duże grupy, np. PKO BP czy PZU. Duże szanse stwarza też globalny rynek finansowy, co wykorzystać chce GPW.

– Właściwie wszystkie nasze produkty i usługi mają potencjał do ekspansji zagranicznej. Już dziś za połowę wartości kapitalizacji naszej giełdy odpowiadają spółki zagraniczne, a prawie 60 proc. obrotów na rynku akcji generują inwestorzy zagraniczni – mówi Marek Dietl, prezes GPW. Dodaje, że nie mniej międzynarodowa jest baza klientów kupujących dane rynkowe oraz abonujących dostęp do wskaźników referencyjnych. Nabywcy pochodzą m.in. z Kalifornii czy Japonii. GPW od trzech lat tworzy nowe produkty i usługi z myślą o klientach zagranicznych. – Widać już pierwsze efekty tych działań: potencjalni klienci testują nasze rozwiązania – podsumowuje szef GPW.