Reklama

Już za rok łatwiej będzie podsłuchiwać Rosjan na Bałtyku

14 stycznia zwodowany został nowy okręt dla Polskiej Marynarki Wojennej. Tym razem to ORP Henryk Zygalski, drugi z budowanych dla polskiej floty okrętów rozpoznawczych, który przybliża Polskę do zwiększenia zdolności monitorowania działań Rosji na Bałtyku.

Publikacja: 24.01.2026 16:25

ORP „Henryk Zygalski”

ORP „Henryk Zygalski”

Foto: Ministerstwo Obrony Narodowej

14 stycznia 2026 r. to kolejny ważny dzień w najnowszej historii Polskiej Marynarki Wojennej (PMW): dzień wodowania i chrztu drugiego okrętu rozpoznania radioelektronicznego budowanego w ramach programu „Delfin”, czyli jednostki ORP Henryk Zygalski (numer taktyczny 264). Stępkę pod ten okręt położono 23 stycznia 2024 r., a budowa rozpoczęła się od tzw. palenia blach w listopadzie 2023 r.

Pierwszy z serii okrętów, ORP Jerzy Różycki (261), został zwodowany i ochrzczony 1 lipca 2025 r. Przechodzi teraz proces doposażania w specjalistyczne systemy rozpoznawcze.

Zgodnie z obowiązującym obecnie harmonogramem podniesienie bandery na pierwszej z nowych jednostek planowane jest w 2027 r., a na drugiej rok później.

Szwedzkie wyposażenie na okręcie z polskiej stoczni

Program „Delfin” to projekt budowy dwóch nowoczesnych okrętów rozpoznania radioelektronicznego (SIGINT)* dla polskiej Marynarki Wojennej, realizowany przez szwedzki koncern Saab przy współpracy z polską stocznią Remontowa Shipbuilding S.A. To właśnie na jej terenie odbywa się chrzest i wodowanie.

Głównym wykonawcą wartego 6,7 mld koron szwedzkich (niecałe 3 mld zł) kontraktu jest Saab (Saab Kockums AB), który zawarł umowę bezpośrednio z polską Agencją Uzbrojenia i ponosi pełną odpowiedzialność za terminową dostawę gotowych do służby okrętów.

Reklama
Reklama

Koncern jest odpowiedzialny za ogólny projekt jednostek oraz za integrację wszystkich zaawansowanych systemów misji, a także za dostarczenie i montaż kluczowych sensorów radioelektronicznych (wywiadowczych) oraz systemów komunikacji. Po stronie Saaba będzie też zapewnienie pełnego pakietu wsparcia logistycznego dla jednostek w trakcie ich eksploatacji.

Stocznia Remontowa Shipbuilding jest w tym kontrakcie podwykonawcą odpowiedzialnym za budowę platform, czyli budowę samych okrętów. Stocznia buduje kompletne, wyposażone jednostki wraz z napędem i systemami okrętowymi. Jest też odpowiedzialna za przeprowadzenie pełnego cyklu prób portowych (HAT) oraz morskich (SAT), które mają potwierdzić parametry techniczne jednostek.

Warto też pamiętać, że wsparcie projektowe dla Saaba zapewniło polskie biuro MMC Ship Design & Marine Consulting Ltd. Wcześniej biuro to było podwykonawcą Saaba w czasie realizacji kontraktu dla Marynarki Wojennej Szwecji na dostawę okrętu rozpoznania radioelektronicznego Artemis (A 202), na którego projekcie oparte są polskie Delfiny (kadłub Artemisa zbudowała Stocznia Remontowa „Nauta” należąca do PGZ).

Jako podwykonawcy w projekt budowy okrętów typu Delfin zaangażowanych ma być także kilka innych polskich przedsiębiorstw. Ich nazw dotychczas jednak nie ujawniono.

Nowe okręty, czyli uszy i oczy polskiej floty

Nowe okręty będą służyć do pozyskiwania danych rozpoznawczych w pełnym spektrum radioelektronicznym (SIGINT/ELINT), w tym do przechwytywania i analizy sygnałów radiolokacyjnych oraz komunikacyjnych, a także rozpoznania hydroakustycznego. Ani zamawiający, ani wykonawca z oczywistych przyczyn nie ujawniają, jakie konkretnie wyposażenie elektroniczne znajdzie się na wyposażeniu polskich jednostek.

Wiadomo natomiast, że wyposażenie jednostek umożliwi przechwytywanie i analizę sygnałów radiolokacyjnych (ELINT) oraz komunikacyjnych (COMINT) w całym zakresie częstotliwości stosowanych na morzu. W zakresie rozpoznania obrazowego (IMINT) okręty wyposażone mają być w zaawansowane systemy optoelektroniczne do monitorowania celów nawodnych, a w zakresie rozpoznania hydroakustycznego w systemy monitorowania sytuacji pod powierzchnią wody i analizy sygnałów akustycznych jednostek pływających.

Reklama
Reklama

Wiadomo też, że jednostki zaprojektowano do długotrwałego przebywania na pełnym morzu (Artemis, na którego projekcie opierają się polskie Delfiny, może przebywać w morzu do 200 dni w roku) bez konieczności zawijania do portu, zaś specjalna konstrukcja kadłuba i rozmieszczenie anten minimalizują zakłócenia własne, co pozwala na precyzyjne, niezakłócone działanie sensorów, w które jednostki zostaną wyposażone.

Czytaj więcej

Nowy i zmodernizowany sprzęt dla Wojska Polskiego. Największe umowy 2025 roku

Warto podkreślić, że jednostki tej klasy będą odgrywały kluczową rolę w systemie wczesnego ostrzegania i ochrony polskiej infrastruktury krytycznej na Bałtyku. Wyposażone w zaawansowane systemy SIGINT/ELINT, COMINT oraz rozpoznanie hydroakustyczne umożliwiają przechwytywanie sygnałów radiolokacyjnych, nasłuch komunikacji wroga i wykrywanie zagrożeń podwodnych, w tym dywersji hybrydowej.

Następcy dla okrętów zbudowanych pół wieku temu

Same okręty przy długości 74,6 m, szerokości 14 m i zanurzeniu 3,9 m mają wyporność ok. 2500 ton oraz napęd spalinowo-elektryczny (cztery generatory diesla o mocy ok. 990 kW każdy), które zapewnią jednostkom prędkość około 14 węzłów. Dzięki wyposażeniu w dwa pędniki azymutalne i dwa dziobowe stery strumieniowe jednostki mają zapewnić wysoką manewrowość oraz możliwość utrzymywania zadanej pozycji na morzu.

Opierając się na danych dotyczących szwedzkiego Artemisa, możemy też przyjąć, że załoga jednostki liczyć będzie około 40 osób.

Są to oczywiście jedynie dane orientacyjne, ponieważ podobnie jak w przypadku wyposażenia elektronicznego również w stosunku do samych okrętów zarówno zamawiający, jak i wykonawca nie ujawnili dotychczas dokładnej specyfikacji technicznej.

Reklama
Reklama

Nowe jednostki zastąpią w składzie polskiej floty wysłużone okręty rozpoznawcze projektu 863: ORP Nawigator (262) oraz ORP Hydrograf (263).

Jednostki te zaprojektowano w Polsce (biuro konstrukcyjne CBKO-2) i zbudowano w Stoczni Północnej w Gdańsku w latach 70. (to poprzedniczka obecnej Remontowa Shipbuilding S.A.) ubiegłego wieku.

Początkowo, aby ukryć ich przeznaczenie, klasyfikowano je jako okręty hydrograficzne. Stąd zresztą ich nazwy. Mimo że jednostki te przeszły znaczące modernizacje wyposażenia, w tym systemów wsparcia elektronicznego (ESM), są dziś okrętami mocno przestarzałymi. Okręty te mają już odpowiednio 50 (Nawigator) i 49 lat (Hydrograf).

Jednostki te przy długości 73,3 m, szerokości 10,8 m i zanurzeniu 3,6 m mają wyporność niecałych 1700 ton. Dwa silniki wysokoprężne Zgoda-Sulzer 6TD48 o mocy 1325 kW (1800 KM) każdy pozwalają im rozwinąć prędkość 17 węzłów, a zasięg wynosić ma 7200 Mm.

Patroni, którzy pomogli złamać Enigmę

Nazwy nowych okrętów upamiętniają dwóch wybitnych polskich matematyków i kryptologów, którzy złamali kod niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma.

Reklama
Reklama

Henryk Zygalski to urodzony w 1908 r. w Poznaniu polski matematyk i kryptolog. W latach 1929–1931 pracował w Biurze Szyfrów w Poznaniu, które w grudniu 1931 r. zlikwidowano, a pracującego w nim Zygalskiego przeniesiono do Biura Szyfrów w Warszawie, które mieściło się w Pałacu Saskim. To właśnie w tym biurze Zygalski razem z kolegami pracował nad złamaniem kodu niemieckiej Enigmy (maszyny szyfrującej). Wkładem Henryka Zygalskiego w rozszyfrowanie Enigmy było stworzenie tzw. płacht Zygalskiego, perforowanych papierowych arkuszy pomagających w ustaleniu kolejności wirników kodujących. Wynalazek ten odegrał dużą rolę we wczesnym dekryptażu kodów Enigmy.

Jerzy Witold Różycki urodził się w 1909 r. w Olszanie. Przeszedł dokładnie taką samą drogę kariery zawodowej jak Zygalski. Obaj pracowali w tym samym zespole. W jego przypadku najważniejszą pracą było opracowanie tzw. metody zegara, pozwalającej określić wybór i ustawienie wirnika w maszynie Enigma.

Różycki zginął na początku stycznia 1942 r. Henryk Zygalski przeżył wojnę, po której osiadł w Wielkiej Brytanii. Zmarł w sierpniu 1978 r. 

Użyte w tekście skróty i ich znaczenie:

HAT to skrót od Harbour Acceptance Tests – „próby odbiorcze w porcie”. Obejmuje się nimi sprawdzenie działania systemów okrętowych „na uwięzi”:: napędu, zasilania, systemów sterowania, bezpieczeństwa, łączności, klimatyzacji itp. Robi się je przy zacumowanym okręcie, najczęściej jeszcze przed wyjściem w morze, żeby wykryć i usunąć usterki w warunkach kontrolowanych.
SAT to skrót od Sea Acceptance Tests – „próby odbiorcze na morzu”. To etap, w którym okręt wychodzi w morze i sprawdza się jego zachowanie oraz pracę wszystkich systemów w realnych warunkach: manewrowość, prędkość, zużycie paliwa, pracę urządzeń pokładowych, nawigację, łączność itd. SAT potwierdza, że jednostka spełnia wymagania kontraktowe i może zostać formalnie odebrana przez zamawiającego jako gotowa do dalszego doposażenia lub służby.
SIGINT to skrót od Signals Intelligence – „wywiad sygnałowy” (czyli rozpoznanie elektroniczne). Obejmuje przechwytywanie i analizę sygnałów elektromagnetycznych emitowanych przez siły przeciwnika, w tym radiolokacyjnych, komunikacyjnych i telemetrii.
ELINT to skrót od Electronic Intelligence – „wywiad elektroniczny” (czyli rozpoznanie radiolokacyjne). Skupia się na sygnałach radarowych: ich parametrach, typach, lokalizacji i kierunkach skanowania. Umożliwia identyfikację typów radarów okrętów, samolotów czy systemów obrony przeciwlotniczej, dając obraz sił przeciwnika bez ujawniania własnej pozycji.
COMINT to skrót od Communications Intelligence – „wywiad komunikacyjny” (czyli rozpoznanie komunikacyjne). Polega na nasłuchu i dekodowaniu łączności głosowej, tekstowej czy danych między jednostkami przeciwnika. Pozwala na uzyskanie rozkazów, planów operacji czy rozmów załóg, co wspiera decyzje taktyczne i operacyjne.
IMINT to skrót od Imagery Intelligence – „wywiad obrazowy” (czyli rozpoznanie obrazowe). Na okrętach realizowane przez systemy optoelektroniczne (kamery dzienno-nocne, termowizja, stabilizowane głowice EO/IR). Służy do identyfikacji i śledzenia celów nawodnych, inspekcji infrastruktury czy dokumentacji aktywności wroga w czasie rzeczywistym.
ESM to skrót od Electronic Support Measures – „systemy rozpoznania elektronicznego” (systemy wsparcia elektronicznego). Pasywny komponent SIGINT/ELINT służący do biernego wykrywania emisji radiowych i radarowych we własnym otoczeniu. Na starszych okrętach jak Nawigator czy Hydrograf po modernizacjach umożliwiały podstawowy nasłuch, ale bez dzisiejszej precyzji i automatyzacji.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Wojsko
„Jak ktoś może opowiadać takie bzdury?”. Gen. Polko odpowiada na słowa Trumpa
Wojsko
Ppłk Maciej Korowaj: Rosyjska rakieta Oresznik nie jest niewidzialna. Jak ją wykryć?
Wojsko
Jak pokonać Rosję? Jak zmieni się armia? Znamy plany
Wojsko
Migrant nie pobił polskiego żołnierza? Prokuratura: Przestępstwa nie było
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama