Dyskusja o roli local content nasiliła się w ostatnich latach w całej UE w związku z wyzwaniami związanymi ze wzmożoną konkurencją globalną i bezpieczeństwem strategicznym. W Polsce proces ten zbiega się z trwającymi i planowanymi inwestycjami infrastrukturalnymi. To przedsięwzięcia w strategicznych obszarach, jak energetyka, transport, cyberbezpieczeństwo, ale także sektor zbrojeniowy.
W czasie dyskusji o local content, zarówno w Polsce, jak i w całej Unii Europejskiej, dostrzega się wyzwania, przed którymi stoją kraje naszego regionu. Do geopolitycznej rozgrywki wraca hard power – polityka zasobów „twardych”. W takich okolicznościach odpowiednia strategia local content jest elementem budowania tej odporności, a jej głównym celem bez wątpienia będzie zwiększenie naszego bezpieczeństwa gospodarczego.
Zadaniem na „tu i teraz” jest stworzenie takich warunków dla krajowych firm, by mogły skutecznie ubiegać się o kontrakty przy tych projektach. W interesie polskiej gospodarki jest to, by jak najwięcej krajowych podmiotów mogło startować w przetargach i miało szansę konkurować na równych warunkach z podmiotami globalnymi. Rolę BGK widzimy przede wszystkim w zwiększeniu dostępu do kapitału m.in. poprzez „skrojoną na miarę” ofertę finansowania. Kluczowe są tu mechanizmy podziału ryzyka, które umożliwi zwiększenie akcji kredytowej. Wsłuchujemy się w potrzeby przedsiębiorców i rozwijamy naszą ofertę.
Czytaj więcej
Aby polskie firmy mogły efektywniej uczestniczyć w wielkoskalowych przedsięwzięciach infrastruktu...
Z drugiej strony na local content możemy spojrzeć przez pryzmat inwestycji, które budują nasze strategiczne bezpieczeństwo i odporność gospodarczą. W tej optyce nie chodzi o „narodową preferencję”, ale o utrzymanie kontroli nad kluczowymi procesami inwestycyjnymi, przemysłowymi oraz nad infrastrukturą. Wymaganie od wykonawców zdolności szybkiego reagowania i lokalnej dostępności serwisowej, w przypadku np. inwestycji energetycznych, wpływa na zapewnienie ciągłości kluczowych usług publicznych.
Lokalni dostawcy to ważny temat nie tylko nad Wisłą. W całej UE trwa dyskusja nad zmianami w polityce local content. Dyskutowane są różne opcje mające chronić europejski rynek wewnętrzny. Jedną z możliwości jest koncepcja „Made in Europe”, którą można rozumieć jako minimalizowanie ryzyka w kluczowych łańcuchach wartości. Ta stała się ostatnio głośna za sprawą opublikowanego w prasie europejskiej apelu wiceszefa Komisji Europejskiej Stéphane Séjourné, odpowiedzialnego za przemysł. Realizacja tej strategii wymagałaby jednak gruntownych zmian w systemie prawnym UE, bo obecne wymogi local content nie mogą być sformułowane w sposób bezpośredni.
Rozwiązania, które będą wynikiem trwającej dyskusji, zarówno na poziomie krajowym, jak i w całej UE, mogą prowadzić do różnych skutków - od maksymalizacji zlokalizowania produkcji kluczowych komponentów w gospodarce lokalnej poprzez zapewnienie kontroli i decyzyjności w przedsiębiorstwach lokalnych, aż do preferencji dla lokalnej własności kluczowych dostawców. Warto podkreślić, że polityka wypracowane na poziomie UE będzie miała duże znaczenie także dla kształtu konkretnych rozwiązań w Polsce.
Niezależnie od trwającej dyskusji na temat local content i przyszłych decyzji rolą BGK jest wsparcie polskich przedsiębiorstw i zwiększenie ich szans na skuteczne działanie na polskich i zagranicznych rynkach. W realiach intensywnej konkurencji, brak takiego wsparcia, grozi osłabieniem pozycji polskiego biznesu.