Wzrost napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie oraz słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiej gospodarki wsparły wczoraj bezpieczne przystanie takie jak frank czy też dolar, a szkodziły bardziej ryzykowanym aktywom takim jak złoty.
– Ostatnie godziny obrotu na rynkach przyniosły pogorszenie nastrojów za sprawą eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Po wejściu Izraela do Libanu, nastąpił atak rakietami ze strony Iranu. Rynek obawia się ograniczenia dostaw ropy naftowej, co skokowo przełożyłoby się na wzrost jej cen na rynkach i generowałoby zmniejszenie przestrzeni do dalszego luzowania polityki monetarnej. W przypadku złotego widać lekkie ruchy typu risk-off, jednak nie są to jak dotąd zmiany przekraczające ostatnie konsolidacje – wskazuje Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.