Wojewódzkie programy ochrony powietrza określają, jakie konkretnie działania należy podjąć i w jakich terminach je zrealizować, żeby doprowadzić do osiągnięcia dopuszczalnych poziomów m.in. pyłów zawieszonych w powietrzu. Są przyjmowane w drodze uchwały przez sejmik województwa. Polskie przepisy dopuszczają zaskarżanie takiej uchwały do sądu administracyjnego, jednak skarżący musi wykazać, że uchwała narusza jego indywidualny interes prawny.

Obywatele i organizacje ekologiczne od kilku lat próbują zaskarżać do sądów administracyjnych programy ochrony powietrza, które w ich ocenie nie pozwalają na osiągnięcie odpowiedniego stanu powietrza, gdyż albo zakładają zbyt mało działań, albo za bardzo rozkładają je w czasie. Próby te nie były dotychczas skuteczne właśnie ze względu na wymóg wykazania przez skarżącego naruszenia jego indywidualnego interesu prawnego. Sądy administracyjne uznają bowiem, że zbyt łagodny program ochrony powietrza może naruszać co najwyżej interes faktyczny skarżących i odrzucają wnoszone skargi.

Nie inaczej było w trzech sprawach, do których  na początku 2022 r. przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich. 28 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargi na uchwałę Sejmiku Województwa Mazowieckiego, którą przyjęto program ochrony powietrza dla województwa mazowieckiego.

Czytaj więcej

Smog w sądzie. WSA odmówił warszawiakom prawa do skargi

Rzecznik nie zgadza się z wydanymi w sprawie postanowieniami. W skargach kasacyjnych RPO zwraca uwagę, że WSA pominął przedstawione przez niego argumenty odnoszące się do prawa Unii Europejskiej. Nie uwzględnił na przykład tego, że programy ochrony powietrza mają na celu ochronę wynikającego z unijnej dyrektywy CAFE uprawnienia do oddychania powietrzem o odpowiedniej jakości (uprawnienia, które mogą wykonywać także organizacje ekologiczne). To uprawnienie ma charakter normatywny (nie faktyczny) i jego naruszenie przez uchwałę w sprawie programu ochrony powietrza (przyjęcie środków niepozwalających na osiągnięcie odpowiedniej jakości powietrza) uzasadnia dopuszczalność skargi na uchwałę. 

RPO wskazał również, że sprawa ze skargi na program ochrony powietrza ma charakter sprawy unijnej, bo programy są elementem implementacji unijnej dyrektywy CAFE. W efekcie – jeżeli nawet nie będzie można wprost zastosować krajowych regulacji proceduralnych - nie można odrzucić wniesionych skarg.

- Każdy, kto jest uprawniony z przepisów dyrektywy, musi mieć zapewnioną możliwość skutecznego dochodzenia ochrony swojego uprawnienia przed sądem, niezależnie od krajowych przepisów procesowych. Jeżeli nawet WSA uznał, że mógł dopuścić skarg na ogólnych zasadach, to powinien albo dokonać prounijnej wykładni tych przepisów, albo – w ostateczności – odstąpić od ich zastosowania i rozpoznać skargi - podkreślił RPO w skargach kasacyjnych do NSA.

NSA zgodził się jednak z poglądem WSA, że adresatem uchwały są jedynie organy administracji, a w stosunku do organizacji ekologicznych, jak i osób fizycznych POP nie ustala żadnych określonych obowiązków, zakazów czy uprawnień.

- POP jest przede wszystkim aktem generalnym i tym samym, jako całość, nie narusza interesu prawnego skarżących, jako osób fizycznych, uchwała ta bowiem nie jest bezpośrednio do nich skierowana - stwierdził NSA.

NSA nie zgodził się z twierdzeniem, że WSA nie dokonał oceny legitymacji skargowej przez pryzmat przepisów UE. Jednak nie zgodził się, że w tej sprawie mają one pierwszeństwo, a sprzeczne z nimi przepisy krajowe należało pominąć.

- Wbrew zarzutom skarg kasacyjnych, sąd I instancji dokonał oceny naruszenia interesu prawnego strony skarżącej w granicach powołanych przez niego przepisów. Stanowisko WSA w Warszawie nie jest sprzeczne z postanowieniami art. 9 ust. 3 Konwencji z Aarhus. W Konwencji zamieszczono przecież gwarancje dotyczące potrzeby zapewnienia drogi sądowej dla tzw. członków społeczności zainteresowanej, pozostawiając jednak kwestie zakresu uprawnień w tym względzie do uregulowania w ramach porządku prawa krajowego - uznał NSA.

sygn. akt III OSK 1510/22