Z kodeksu postępowania cywilnego może zniknąć nawet kilkanaście tzw. postępowań odrębnych (ich wykaz w ramce), i poza ścisłymi wyjątkami wszystkie sprawy cywilne i gospodarcze będą sądzone wedle jednakowych zasad.
[srodtytul]Decyzja zapadała[/srodtytul]
– Przede wszystkim powinny być zlikwidowane postępowania z niewielką liczbą odrębności. Przyjrzymy się im, i co się da wyrzucić, to wyrzucimy. Muszą się tym jednak zająć specjaliści, czyli Komisja Kodyfikacyjna – powiedział „Rz” Łukasz Rędziniak, wiceminister sprawiedliwości.
Ministerstwo traktuje likwidację części postępowań odrębnych jako środek uproszczenia procedur, zwiększenia sprawności sądów, wzmocnienia ochrony prawnej, w szczególności przedsiębiorców.
W Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego powołano już zespół, który zajmie się tym zadaniem.
Komu takie zmiany mają służyć?
– Jednolita procedura, jasne przepisy ułatwiają korzystanie z prawa. Zwłaszcza prawo cywilne jest dla stron, im więc zmiany będą służyć – powiedział „Rz” prof. Andrzej Jakubecki z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, członek Komisji Kodyfikacyjnej i owego zespołu. – W pierwszej kolejności musimy przemyśleć odrębność postępowań w sprawach gospodarczych. Nie może być tak, że w jednym państwie, w jednym kodeksie są tak znacznie różne postępowania dotyczące podobnych albo identycznych spraw – argumentuje prof. Jakubecki.
[srodtytul]Których nie potrzeba[/srodtytul]
– Uważam, że większość postępowań odrębnych w k.p.c. powinna zostać zlikwidowana. Niezbędne odrębności wynikające ze specyfiki spraw można zapewnić elastyczną regulacją (dodaniem kilku przepisów) do postępowania ogólnego – uważa kolejny członek tego zespołu – prof. Feliks Zedler z Uniwersytetu Adama Mickiewicza. – Niewielu wie, że w k.p.c. z 1932 r. były tylko dwa postępowania odrębne. W państwach zachodnioeuropejskich nie ma odpowiednika naszego postępowania w sprawach gospodarczych (pisaliśmy o tym: [link=http://www.rp.pl/artykul/133849.html]„Odrębna procedura gospodarcza to relikt”[/link], „Rz” z 14 maja).
Nasi rozmówcy nie chcą mówić, które postępowania jako pierwsze pójdą pod nóż. Najczęściej wymieniane jest gospodarcze, tu można się jednak spodziewać pewnego oporu sędziów sądów gospodarczych. – Większość argumentów za utrzymaniem odrębności straciła na aktualności, np. odrębne postępowanie w sprawach pracy stworzono, gdy funkcjonowały wielkie państwowe przedsiębiorstwa, dominujące nad drugą stroną – pracownikiem. Obecnie mamy inne warunki, nie ma potrzeby takich odrębności – wskazuje prof. Jakubecki.
[srodtytul]Co się obroni[/srodtytul]
Obronią się na pewno dwa szczególne (prostsze, za to dość masowo wykorzystywane) postępowania: nakazowe, gdy sędzia orzeka bez rozprawy, gdyż żądanie pozwu jest udowodnione dokumentami, zwykle wekslem, i upominawcze. Z tego drugiego korzystają głównie dostawcy mediów: prądu, wody, operatorzy komórkowi itp. Wtedy dług pozwanego nie budzi większych wątpliwości, udokumentowany jest rachunkami, więc sędzia wydaje tzw. nakaz zapłaty na żądaną kwotę, i dopiero pisemny sprzeciw pozwanego uruchamia postępowania dowodowe (zwykły proces). W 90 proc. pozwani godzą się jednak z nakazem. Dlatego MS prowadzi zaawansowane prace nad powołaniem e-sądu (procesu via Internet) – właśnie dla postępowań upominawczych, których jest rocznie 600 tys. To będzie zapewne ważki argument za utrzymaniem tej odrębności.
[ramka][b]Postępowania odrębne[b]
- sprawy małżeńskie, w tym o rozwód i separację
- sprawy ze stosunków między rodzicami a dziećmi
- z zakresu prawa pracy
- ubezpieczeń społecznych
- o naruszenie posiadania
- gospodarcze
- ochrony konkurencji
- o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone
- z zakresu regulacji energetyki
- z zakresu regulacji telekomunikacji i poczty
- z zakresu regulacji transportu kolejowego
- nakazowe
- upominawcze
- uproszczone[/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[link=mailto://m.domagalski@rp.pl]m.domagalski@rp.pl[/link][/i]