Samorządowe kolegia odwoławcze obchodzą w tym roku swoje 25-lecie. Z tej okazji 2 i 3 marca 2015 r. w Krakowie, w Auli Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego, odbyła się konferencja pt. „25 lat SKO w służbie obywatelowi".

– Od 25 lat służymy obywatelom – mówiła Krystyna Sieniawska, przewodnicząca Krajowej Reprezentacji SKO. – Wypełniamy treść art. 78 konstytucji, który gwarantuje każdemu, że jego indywidualna sprawa z obszaru administracji publicznej zostanie rozpoznana w dwuinstancyjnym postępowaniu – podkreśla przewodnicząca KR SKO.

Dwuinstancyjność

Cieniem nad obchodami kładą się propozycje likwidacji kolegiów odwoławczych.

Zwolennicy tej koncepcji podnoszą, że gdy działa dwuinstancyjne sądownictwo administracyjne, wystarczającą gwarancją praw jednostki w postępowaniu administracyjnym mógłby być wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy przez organ I instancji.

Uczestnicy konferencji stanowczo się z tym stanowiskiem nie zgodzili.

– Kolegia są organem niezależnym i fachowym, a tym samym dają obywatelom lepszą gwarancję ochrony ich praw niż postępowanie instancyjne w zhierarchizowanej administracji centralnej – mówił prof. Bogdan Dolnicki z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

– Dwuinstancyjność postępowania to prawo do tego, żeby sprawa została rozpoznana przez dwa organy – mówi prof. Jan Zimmermann, sędzia NSA w stanie spoczynku. – Wniosek o jej ponowne rozpatrzenie nie jest według mnie realizacją tego prawa – dodaje.

– Taki wniosek nie daje stronie żadnego instrumentu sprawdzenia, czy osoba, która decyzję w sprawie tego wniosku podpisała, rzeczywiście jest tą, która wniosek rozpoznała – podkreśla prof. Jan Tarno, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Gdy sprawę rozpoznaje organ II instancji, łatwiej mu dostrzec popełnione w I instancji błędy – argumentował.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Gdy ten sam organ ocenia własną decyzję, to trudniej mu się przyznać do popełnionych błędów. Zresztą organ pierwszej instancji zawsze może wydaną przez siebie decyzję zmienić w trybie autokontroli, po otrzymaniu od strony odwołania i przed jego przekazaniem do drugiej instancji.

– Siłą samorządowych kolegiów odwoławczych jest to, że w postępowaniu odwoławczym od decyzji wydanej w I instancji przez organy jednostek samorządu terytorialnego mogą wydać decyzję merytoryczną, reformacyjną – podkreśla prof. Jan Tarno. – Samorządowe kolegia odwoławcze powinny jak najczęściej korzystać ze swych uprawnień reformacyjnych – dodaje.

Zmiany są konieczne

Uczestnicy konferencji zwrócili także uwagę, że ustawodawca powinien się zastanowić, jak zreformować kolegia, aby wzmocnić ich rolę.

– Najeżałoby rozważyć, jaka jest pozycja ustrojowa kolegiów – mówił prof. Krystian Ziemski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Z jednej strony mówi się bowiem, że to organ samorządowy, a z drugiej są opłacane przez ministra finansów i nadzorowane przez premiera – dodał.

W ocenie zgromadzonych konieczne jest również wzmocnienie pionu administracyjnego kolegiów, co znacznie usprawniłoby ich funkcjonowanie.

– Należy też przyznać gminie prawa strony w postępowaniach, które dotyczą decyzji wydanych w I instancji przez jej wójta – mówi prof. Ziemski.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora, m.cyrankiewicz@rp.pl

Orzekają w składach trzyosobowych

W Polsce mamy 49 samorządowych kolegiów odwoławczych. Podstawą ich funkcjonowania jest ustawa z 12 października 1994 r. Zgodnie z jej przepisami kolegia są organami wyższego stopnia (odwoławczymi) w indywidualnych sprawach z obszaru administracji publicznej należących do właściwości jednostek samorządu terytorialnego. Są organami właściwymi do rozpatrywania odwołań od decyzji, zażaleń na postanowienia, żądań wznowienia postępowania lub do stwierdzenia nieważności decyzji.

Kolegia orzekają na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego oraz ordynacji podatkowej. To przepisy tych ustaw przyznają im prawo do wydawania orzeczeń reformacyjnych (zmieniających decyzję organu I instancji). Kolegia są państwowymi jednostkami budżetowymi, a nadzoruje je prezes Rady Ministrów.