16 minut dziennie, o minutę dłużej niż w styczniu oglądał statystyczny widz w Polsce zawartość platform streamingowych na ekranie telewizora – podała firma badawcza Nielsen w środę.
Po raz pierwszy tym samym widzowie takich aplikacji jak Netflix, czy Youtube poświęcili im przed szklanym ekranem ponad 6 proc. czasu (Nielsen pisze o 6,4 proc., ale pokazuje na wykresie 6,5 proc.). Dla porównania, w styczniu było to 5,9 proc.
Badanie Nielsena „The Gauge” wskazuje, że platformy streamingowe zwiększyły udział w czasie oglądania kosztem platform satelitarnych i telewizji kablowych, natomiast udział cyfrowej telewizji naziemnej pozostał na poziomie ze stycznia.
Czytaj więcej
Największa platforma streamingowa ma za sobą trudny rok. W nowym obiecuje wzrost, ale już nie tak szybki jak kiedyś. Liczy na nowe źródła dochodu,...
Nowy w Polsce serwis – SkyShowtime – nie zagroził pozycji liderów streamingu, ale wsparł ten segment w walce o czas widza.
Na oglądanie treści na platformie Netflix widzowie poświęcili około 1,8 proc. czasu, czyli tyle, ile w styczniu. Youtube zwiększył udział: z 1,3 do 1,5 proc. Ale największy wzrost odnotowano w kategorii „pozostały streaming”, na który przypadło 3,2 proc.
Nielsen umieszcza w niej graczy o udziale poniżej 1 proc. Zaliczają się do nich HBO Max, Disney+, Viaplay, czy – od lutego - SkyShowtime.
„Żaden z tych serwisów nie przekroczył dotąd samodzielnie 0,5 proc. progu udziału w czasie oglądania na telewizorze, ale łącznie wzrost ich oglądalności z 2,7 proc. w styczniu do 3,2 proc. w lutym odpowiada za wzrost streamingu na ekranie telewizorów” – napisano w informacji prasowej.