Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podejmuje wiceminister cyfryzacji w celu standaryzacji komunikacji mobilnej w Polsce?
  • Czym charakteryzuje się standard RCS jako następca SMS?
  • W jaki sposób RCS może usprawnić dostępność numeru alarmowego 112?
  • Z jakimi wyzwaniami polscy operatorzy mierzą się we wdrażaniu RCS?
  • Jak globalni dostawcy rozwiązań mobilnych wpływają na dostępność RCS u operatorów?
  • Jakie próby regulacji podjęto i jakie są konsekwencje dla rynku komunikacji?

To rozwiązanie miało zaszkodzić biznesowi operatorów telekomunikacyjnych. Chodzi o możliwość wymiany wiadomości w ramach czatów między użytkownikami różnych systemów operacyjnych w smartfonach. Jak do tej pory nie jest to możliwe w Polsce, gdy ktoś ma aparat produkowany przez Apple

– Standard RCS jest oficjalnym następcą SMS-ów opracowanym przez stowarzyszenie GSMA. Jest wspierany przez urządzenia działające pod kontrolą systemów Android oraz iOS w wersjach wyższych niż 18. To nie fair, że polscy użytkownicy iPhone’ów nie mogą z niego korzystać. Tego problemu nie mają Czesi, Słowacy, Belgowie, Francuzi czy Hiszpanie, tam RCS w aparatach Apple jest powszechnie dostępny. Standard zapewnia szyfrowanie, potwierdzenia odbioru i odczytania wiadomości, a także powiadomienia o pisaniu – tłumaczy Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji.

Czytaj więcej

Kto zmiecie SMS-y? Do tych rozwiązań komunikacyjnych należy przyszłość

Gramatyka prywatnie używa telefonu z systemem Android. Pytany, czy nie dostał kiedyś wiadomości, na którą czekał lub odebrał skargi od użytkowników smartfonów na utrudnienia w komunikacji i dlatego interweniuje, zaprzecza i tłumaczy, że nie w tym rzecz. Zapewnia również, że sprawa RCS nie ma związku z nowym rozwiązaniem do komunikacji administracji publicznej mSzyfr.

Pomysł na RCS: wiadomości na numer alarmowy

Wiceminister widzi natomiast potencjalnie nowe zastosowanie dla RCS. – Dziś na numer alarmowy 112 w praktyce użytkownicy nie mogą wysłać wiadomości tekstowej. Aplikacja MSWiA, która na to pozwala, została pobrana zaledwie kilkanaście tysięcy razy. Brak usługi "txt to 112" w Polsce jest poważnym problemem na przykład dla głuchych. Ale także dla tych, którzy chcieliby wezwać pomoc, ale z różnych przyczyn nie mogą zadzwonić i porozmawiać z operatorem – tłumaczy Gramatyka.

Wiceminister skierował pytanie ws. RCS na iPhone’ach do polskich sieci komórkowych. To po ich stronie leży kwestia udostępnienia użytkownikom funkcjonalności RCS polegającej na komunikacji smartfonów dwóch różnych systemów operacyjnych. – Nie dostałem jeszcze odpowiedzi – mówi wiceminister.

Czytaj więcej

Apple stawia na AI w okularach. Nowy rywal dla Mety Marka Zuckerberga

RCS jako usługę wprowadził na skalę globalną Google i z tego względu zaczęła działać w pierwszym rzucie w telefonach z systemem Android. Telefony Apple działają na systemie operacyjnym iOS, który też ma swój czat – iMessage. Zgodnie ze standardem GSMA czaty powinny ze sobą „rozmawiać”.

Telekomy: Pracujemy nad tą sprawą 

Operatorzy pytani, w czym dokładnie jest problem, wypowiadają się oszczędnie, bo teraz sprawa jest przedmiotem korespondencji z ministerstwem. Jak rozumiemy, nie spieszyli się z wdrożeniem funkcji w telefonach Apple, a teraz zależne są od załatwienia tej sprawy przez amerykańskiego dostawcę.

– Pracujemy nad tą kwestią – mówi tylko Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska. W podobnym tonie wypowiada się Jakub Chajdak z T-Mobile Polska.

– Rozszerzenie dostępności usługi RCS na kolejne urządzenia to proces wymagający współpracy oraz odpowiednich działań z dostawcą rozwiązania oraz systemu operacyjnego. Na obecnym etapie nie dzielimy się szczegółami dotyczącymi prowadzonych rozmów ani ustaleń z naszymi partnerami biznesowymi – mówi Katarzyna Tajak-Pietrowska z Play.

Najbliżej uruchomienia RCS w urządzeniach Apple może być T-Mobile Polska – słyszymy. Najdalej – P4 (Play), który postawił jakiś czas temu na własną platformę RCS, która pozwala na wysyłanie wiadomości między użytkownikami sieci Play.

– W przypadku funkcjonalności RCS dla systemu iOS to nie jest ona dostępna w naszej sieci. Zwracam jednak uwagę, że Polska jest jednym z wielu krajów bez wdrożeń RCS na iOS – mówi Arkadiusz Majewski z biura prasowego Polkomtelu i odsyła do wpisu Piotra Mieczkowskiego, dyrektora zarządzającego fundacji Digital Poland na LinkedIn.

Piotr Mieczkowski: Istotą są praktyki Google

Mieczkowski staje w tej sprawie po stronie krajowych operatorów. Uważa, że istotą problemu są praktyki Google, które sprawiły, że telekomy nie mogą oferować własnych rozwiązań RCS.

– 23 kwietnia 2020 r. Google uruchomiło w Polsce własną usługę RCS dla użytkowników systemu Android, co zapoczątkowało proces marginalizacji tradycyjnego ruchu SMS i MMS u operatorów – pisze dyrektor Digital Poland.

– Wysyłanie i odbieranie tych wiadomości odbywa się za pośrednictwem domyślnej aplikacji „Wiadomości” (Android Messages). Kiedy klient akceptuje warunki korzystania z nowych funkcji, jego korespondencja domyślnie zmienia format na RCS i przestaje przechodzić przez infrastrukturę operatora telekomunikacyjnego, trafiając bezpośrednio na platformy Google – opisuje.

Uważa, że „(…) Google zmigrował ruch SMS/MMS w Polsce do własnej komunikacji RCS, zabierając ruch operatorom”, a polityka big techu doprowadziła do tego, że zablokowane zostały plany uruchomienia własnych usług RCS telekomów, do czego powinny mieć pierwszeństwo zgodnie ze standardem GSMA.

„Z powodu zablokowania kanałów dotarcia do klientów, operatorzy w 2020/2021 apelowali o pilną interwencję administracji państwowej i zmianę rozporządzenia Ministra Cyfryzacji. Celem miało być wprowadzenie przepisów nakazujących, aby urządzenia końcowe i ich oprogramowanie dawały priorytet technologii RCS dostarczanej bezpośrednio przez właściwego operatora sieci komórkowej na zasadzie pierwszego wyboru. Branża ostrzegała ówczesny rząd, że brak szybkich działań legislacyjnych doprowadzi do całkowitej utraty przez operatorów rynku obsługi wiadomości, co w przyszłości może stać się groźnym precedensem wykorzystanym do przejęcia usług głosowych. Dodatkowo państwo polskie zostanie pozbawione wpływu prawno-regulacyjnego na przebieg komunikacji elektronicznej pomiędzy obywatelami” – czytamy we wpisie Mieczkowskiego.

Czaty RCS, ale też komunikatory big techów, to konkurencja krótkich wiadomości tekstowych. Jaką część naszej korespondencji prowadzimy za ich pośrednictwem – danych jednak brak. Badania (np. CBOS) wskazują, że korzystanie z nich jest powszechne.

Urząd Komunikacji Elektronicznej co roku publikuje dane nt. wykorzystania SMS-ów. W statystykach jest ich coraz mniej, choć są wykorzystywane powszechnie do komunikacji automatycznej przez różnego typu podmioty (banki, firmy kurierskie, opiekę zdrowotną, urzędy).

W 2023 r. ówczesny minister cyfryzacji Janusz Cieszyński przygotował projekt rozporządzenia dotyczącego RCS.