Ogłoszone w czwartek wyniki Grupy PZU za pierwszą połowę 2022 r. nieco rozczarowały. Zysk netto przypisany właścicielom jednostki dominującej Grupy wyniósł 1,48 mld zł, podczas gdy rok wcześniej było to 1,634 mld zł (spadek o 9,4 proc. r./r.). W samym drugim kwartale zysk sięgnął 722 mln zł, tymczasem rok wcześniej w tym samym okresie było to 754 mln zł (spadek o 4,2 proc.). Rynek oczekiwał większego zysku.

– Spadek zysku netto w pierwszej połowie roku wynika głównie ze zdarzeń o charakterze jednorazowym, tzn. konieczności dostosowania poziomu rezerw w segmentach ubezpieczeniowym i bankowym – tłumaczy dr Beata Kozłowska-Chyła, prezes PZU.

Kierownictwo spółki wskazuje też na niekorzystne otoczenie gospodarcze. Tłumaczy, że w pierwszej połowie tego roku, w szczególności w drugim kwartale, gospodarka coraz mocniej odczuwała skutki nowych, zwiększających niepewność i niestabilność zagrożeń. Widoczne wciąż następstwa pandemii zostały spotęgowane w wyniku ataku Rosji na Ukrainę, co doprowadziło m.in. do skokowego wzrostu cen nośników energii i żywności w wymiarze globalnym, napędzającego inflację, multiplikującego koszty i grożącego spowolnieniem gospodarczym.

– Nawet w tych okolicznościach osiągnęliśmy bardzo dobry zwrot na kapitale, przewyższający ambicje strategiczne i lokujący nas wśród najbardziej rentownych europejskich ubezpieczycieli – mówiła Beata Kozłowska-Chyła.

Rentowność kapitałów własnych wyniosła 18,5 proc., tymczasem cel zapisany w strategii Grupy PZU na lata 2021–2024 to 17,4 proc.

Grupa pochwaliła się też dobrą sprzedażą ubezpieczeń. Składka przypisana brutto w pierwszej połowie roku zamknęła się kwotą 12,6 mld zł (wzrost o 2,5 proc. r./r.), a w samym drugim kwartale 6,4 mld zł (wzrost o 3,2 proc. r./r.). To wynik lepszy od oczekiwań analityków.

– Wzrost przypisu składki w pierwszej połowie roku to zasługa zwiększenia o 6,9 proc. r./r. sprzedaży ubezpieczeń majątkowych i pozostałych osobowych, przy utrzymaniu ich wysokiej rentowności. Główną rolę odegrały dwucyfrowe wzrosty w segmencie autocasco oraz w ubezpieczeniach pozakomunikacyjnych, w tym korporacyjnych – mówiła szefowa PZU.

Banki należące do Grupy PZU, czyli Alior Bank i Bank Pekao, dołożyły do jej wyniku w pierwszej połowie 2022 r. 407 mln zł. Rok wcześniej o tej porze ich wkład w wynik grupy wyniósł 251 mln zł. Na ten wzrost pozytywnie oddziaływały rosnące stopy procentowe. Przychody w filarze zdrowia w pierwszym półroczu 2022 r. wzrosły o 15,6 proc. r./r., do 652 mln zł.

Jesienią PZU wypłaci 1,94 zł dywidendy na akcję, przeznaczając na ten cel blisko 1,7 mld zł. Obecnie przekłada się to na stopę dywidendy na poziomie ok. 6,5 proc.

Choć druga połowa roku będzie stała pod znakiem poważnych wyzwań dla globalnej i polskiej gospodarki, to władze Grupy PZU patrzą w przyszłość z ostrożnym optymizmem. – Uważamy, że realizacja celu strategicznego – zysku na poziomie 3,4 mld zł w 2024 r. – nie powinna być zagrożona i jesteśmy pomimo tych wszystkich negatywnych czynników makroekonomicznych na dobrej trajektorii – stwierdził Tomasz Kulik, członek zarządu i CFO Grupy PZU.

Jego zdaniem uda się także osiągnąć zapisane w strategii na 2024 r. przypisy składki w wysokości 26,2 mld zł.