Reklama

Odszkodowanie dla powodzian spod Płocka - jest wyrok Sądu Apelacyjnego w procesie grupowym

Łódzki Sąd Apelacyjny prawomocnie orzekł, że poszkodowanym wskutek powodzi w maju 2010 r. należy się odszkodowanie. Prawie 30 rolników może teraz wystąpić z żądaniem konkretnych kwot.
Podniesiony poziom rzeki Wisły w Płocku w 2010 roku.

Podniesiony poziom rzeki Wisły w Płocku w 2010 roku.

Foto: PAP / Piotr Piotrowski

Wyrok zapadł w postępowaniu grupowym.

Odszkodowanie obowiązani są solidarnie zapłacić wojewoda mazowiecki, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie oraz województwo mazowieckie.

Instytucje te odpowiadają za niezgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej w postaci niewłaściwej ochrony przeciwpowodziowej.

Zaniedbania te, jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Łodzi (sędziowie Małgorzata Stanek, Dorota Ochalska-Gola i Joanna Walentkiewicz-Witkowska), łącznie doprowadziły do przerwania wału przeciwpowodziowego w miejscowości Świniary, gminie Słubice w powiecie płockim 23 maja 2010 r. i dwukrotnego zalania – w maju i czerwcu 2010 r. – mienia członków grupy (rolników – przetwórców owocowych) i wyrządzenia im szkody.

Czytaj także:

Reklama
Reklama

Pozwy zbiorowe: sukces czy porażka

Dlatego prawie 30 poszkodowanych może wystąpić teraz z żądaniami konkretnych kwot odszkodowania, które wstępnie oszacowano na ok. 20 mln zł.

Jak powiedzieli „Rzeczpospolitej" pełnomocnicy powodzian adwokaci Dominik Gałkowski i Agnieszka Trzaska-Śmieszek, mając prawomocny wyrok przesądzający odpowiedzialność pozwanych, wystąpią o ugodowe rozliczenie, a potem, w razie potrzeby, z indywidualnymi pozwami już o konkretne kwoty.

Zaniedbania pozwanych instytucji polegały, co potwierdzili biegli, na braku pogłębienia koryta rzeki, nieoczyszczeniu międzywala z zarośli i niedostatecznej konserwacji wałów.

Już w pierwszej instancji płocki Sąd Okręgowy stwierdził, że nie doszłoby do zniszczeń majątku poszkodowanych, gdyby nie zalanie terenów nadwiślanych. Teraz zaś SA stanowisko to potwierdził.

Ta sprawa była jednym z pierwszych pozwów zbiorowych, w których dla ominięcia raf prawnych napotykanych na początku tej nowej procedury pozew ograniczono do przesądzenia o odpowiedzialności bez wchodzenia w konkretne kwoty odszkodowania. Ale i tak, jak widać, trwała dziesięć lat. Była także prawnie skomplikowana, dotyczyła bowiem ustalenia odpowiedzialności za tzw. delikt złożony, polegający na zaniechaniu obowiązków. Odnosiła się zarówno do zagadnień prawa cywilnego, jak i prawa publicznego (obowiązków organów państwa).

Reklama
Reklama

Sygnatura akt: I ACa 1099/18

Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama