– Jesteśmy szczęśliwi. W grupie mamy większe szanse – mówił w piątek po rozprawie Zbigniew Rusak, jeden z poszkodowanych w czasie powodzi przedsiębiorców, który wraz z 16 innymi osobami domaga się odszkodowania od Skarbu Państwa.
Sąd uznał, że powodzianie mogą występować z pozwem grupowo. Nie przekonała go Katarzyna Libiszewska, przedstawicielka Prokuratorii Generalnej. Występując w imieniu Skarbu Państwa, dowodziła, iż pozew należy odrzucić, bo roszczenia powodzian są bardzo różne.
W ocenie sądu roszczenia są podobne i wszystkie, co najmniej pośrednio, są skutkiem przerwania przez Wisłę wału w Koćmierzowie w maju 2010 roku.
– To precedensowa sprawa, a kiedy postanowienie sądu się uprawomocni, do naszego pozwu chcą się przyłączyć kolejni poszkodowani – zapowiada Rusak.
Grupa powodzian żąda 9,3 mln zł od reprezentujących Skarb Państwa: wojewody świętokrzyskiego, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach oraz powiatu sandomierskiego i gminy Sandomierz.
Skarżą się nie tylko na brak melioracji rzek i złe utrzymanie wałów przeciwpowodziowych, ale i fatalnie zorganizowaną akcję ratunkową. To przez to, jak dowodzą, woda zalała ich domy i firmy. A ubezpieczenia i pomoc rządu tylko w niewielkim stopniu zrekompensowały straty.
Sąd odrzucił wnioski województwa świętokrzyskiego i gminy Sandomierz, by powodzianie wnieśli na potrzeby zapłaty kosztów tego postępowania aż 20 proc. kwoty, jakiej domagają się od Skarbu Państwa.
– To żądanie kaucji, choć dopuszczalne, byłoby dodatkową przeszkodą zaporową dla poszkodowanych – uważa reprezentujący powodzian mecenas Andrzej Kubas.
Czytaj też:
Powodzianie chcą ponad 9 mln zł od państwa
Zobacz więcej:
» Prawo dla Ciebie » Ubezpieczenia i odszkodowania » Odszkodowania za katastrofy i klęski żywiołowe
» Prawo dla Ciebie » Wymiar sprawiedliwości » Postępowanie w sądzie » Pozwy zbiorowe