W sprawie, która trafiła do SN, sądy karne uznały kierowcę za winnego umyślnego naruszenia zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Prowadził pojazd w mieście, w kierunku skrzyżowania, z prędkością nie mniejszą niż 50 km/h, gdzie dopuszczalna wynosiła 40 km/h. Niewłaściwie obserwował drogę, nie zachował szczególnej ostrożności w warunkach utrudnionej widoczności związanej z porą nocną oraz deszczem i doprowadził do potrącenia pieszego (powoda). Ten ostatni przekraczał jednak jezdnię w miejscu niedozwolonym, z jej lewej strony na prawą. Na dodatek był w stanie nietrzeźwości i wszedł na jezdnię spoza parkujących przy jezdni samochodów, w wyniku czego doznał obrażeń ciała, które spowodowały u niego ciężką długotrwałą chorobę. Kierowca został za to skazany na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu.