To sedno środowej uchwały siedmiu sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Kwestia sumy gwarancyjnej, która co kilka lat rośnie, ma zastosowanie zwłaszcza w sprawach dotyczących osób ciężko poszkodowanych w wypadkach i długo pobierających
świadczenia, kiedy dochodzi do jej tzw. wyczerpania.
Tragiczny wypadek, a suma gwarancyjna okazała się niewystarczająca
Kobieta ciężko poszkodowana w 2002 r. w wypadku samochodowym wystąpiła do sądu o ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu OC sprawcy wypadku. Chodziło właśnie o waloryzację tzw. sumy gwarancyjnej, która tę odpowiedzialność ubezpieczeniową ogranicza. W okresie gdy doszło do tragicznego wydarzenia, kwota sumy gwarancyjnej była znacząco niższa niż obecnie.
Sądy Okręgowy i Apelacyjny w Łodzi uwzględniły żądanie kobiety, przyjmując za podstawę podwyżki sumę gwarancyjną obowiązującą na dzień orzekania. W uzasadnieniu sądy wskazały, że wzrost zamożności społeczeństwa, a także wzrost cen towarów i wyższa ochrona pokrzywdzonych w UE spowodowały konieczność przyjęcia norm prawnych w wyższym stopniu chroniących ubezpieczonych. Jedną z takich norm jest właśnie suma gwarancyjna, która co kilka lat jest zwiększana, jednak to nie wyłącza zastosowania waloryzacji sumy gwarancyjnej.
Czytaj więcej
Siedmiu sędziów Sądu Najwyższego wytycza granicę stosowania metody kosztorysowej przy likwidacji szkód powypadkowych.
Ubezpieczyciel odwołał się do Sądu Najwyższego
Pozwane towarzystwo ubezpieczeniowe nie dało za wygraną i zwróciło się do Sądu Najwyższego. Trójkowy skład orzekający miał wątpliwości, czy zastosowana przez łódzkie sądy waloryzacja była trafna, ponieważ kluczowym powodem jej dokonania było wprowadzenie wyższej sumy gwarancyjnej, a zmiana przepisów nie jest jednak przesłanką do dokonania waloryzacji świadczenia. Nie jest to bowiem nadzwyczajna zmiana stosunków w rozumieniu art. 3571 kodeksu cywilnego. Ze względu na wagę tego zagadnienia skład trójki sędziów SN zwrócił się o jego rozstrzygnięcie przez szerszy skład.
Pełnomocnik towarzystwa ubezpieczeniowego, radca prawny Jakub Pokrzywniak, argumentował, że wzrost cen w tamtych latach wynosił rocznie kilka procent, a podwyżki sumy gwarancyjnej sięgały kilkuset procent, więc oparcie się tylko na wzroście sumy gwarancyjnej uderza w ubezpieczycieli.
Pełnomocnik poszkodowanej, adwokat Wojciech Wlazło, wskazywał z kolei, że Unia Europejska przed określeniem podwyżki sumy gwarancyjnej bada zachodzące zmiany kosztów likwidacji szkód, dokonując waloryzacji sumy gwarancyjnej.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy ma rozstrzygnąć, czy jeśli cena naprawy powypadkowego auta nie obejmowała VAT i warsztat go nie odprowadził, to odszkodowanie z OC na...
Przy waloryzacji sumy gwarancyjnej trzeba brać pod uwagę różne kryteria
Sąd Najwyższy, podejmując uchwałę, stwierdził, że wysokość sumy gwarancyjnej dla obowiązkowego ubezpieczenia OC komunikacyjnego, określona w przepisach obowiązujących w chwili orzekania, nie może stanowić jedynego kryterium waloryzacji na podstawie art. 3571 kodeksu cywilnego.
Piotr Telusiewicz, sędzia sprawozdawca, powiedział w uzasadnieniu, że przy waloryzacji sumy gwarancyjnej (podwyższaniu) kwoty odpowiedzialności ubezpieczyciela należy uwzględniać także interesy obu stron: poszkodowanego i ubezpieczyciela, m.in. koszty leczenia, kursy walut, warunki majątkowe w danej społeczności oraz szerzej zasady współżycia społecznego (słuszności).
Teraz do trójkowego składu Sądu Najwyższego będzie należało ustalenie, czy powódce należy się, czy nie podwyższenie sumy gwarancyjnej.
Sygn. akt III CZP 17/24