Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne przyczyny obecnego kryzysu kosztowego w transporcie drogowym i jakie skutki finansowe niesie dla przewoźników?
- W jaki sposób przewoźnicy reagują na dynamiczny wzrost cen paliw i jakie narzędzia negocjacyjne stosują w relacjach z klientami?
- Jak funkcjonują mechanizmy korekty paliwowej i dlaczego ich obecna forma może być niewystarczająca w warunkach gwałtownych zmian?
- Jakie rozbieżności w postawach i działaniach występują zarówno wśród przewoźników, jak i ich klientów w obliczu konieczności podnoszenia stawek?
- Jakie dodatkowe czynniki kosztowe oraz szersze ryzyka finansowe obciążają obecnie branżę transportową?
- Jakie są prognozy dotyczące przyszłości branży transportu samochodowego oraz oczekiwania wobec działań rządu?
– Nasza sytuacja jest dramatyczna. Część klientów podchodzi ze zrozumieniem i zgadza się na podwyżki, choć do poniedziałku odczuwalny był duży opór. We wtorek powoli zaczęli rozumieć, że bez kompensacji odmawiamy podstawienia samochodów, ale i tak niektórzy twardo mówią podwyżkom frachtów „nie” – zauważa Piotr Prudzyński, prezes firmy Direx.
Rosnące ceny paliw jako „siła wyższa” w transporcie
Podobnie ocenia sytuację Mirosław Maszoński, prezes Maszoński Cargo Group. – Jestem przekonany, że ceny frachtów powinny wzrosnąć natychmiast w reakcji na rosnące ceny paliw. Z większością klientów mamy formuły paliwowe, które skracamy do jednego, maksymalnie dwóch tygodni. Paliwo jest jednym z kluczowych składników kosztowych w transporcie, dlatego tak dynamiczny wzrost jego ceny stanowi de facto „siłę wyższą”, na którą przewoźnicy nie mają wpływu – wskazuje Maszoński.
Czytaj więcej
Orlen obniżył marżę detaliczną dla oleju napędowego niemal do zera, ale nie zamierza obniżać marży rafineryjnej. Koszty tej operacji trudno obecnie...