Samoloty należą do europejskich oddziałów rosyjskiej firmy leasingowej, a wyspecjalizowana w operacjach odzyskiwania długów firma Teneo pracuje dla wierzycieli, którym Rosjanie są winni pieniądze. „Podejmujemy wszelkie kroki niezbędne do odzyskania kapitału” – czytamy w informacji Teneo.
Maszyny są śledzone przez pracowników Teneo dzięki systemom takim jak FlightRadar24, FlightStats, FlightsAware bądź Planes Live. Pokazują one w czasie rzeczywistym, gdzie znajduje się samolot. Jeśli wyląduje na lotnisku w kraju „nieprzyjaznym” Rosji, podlega sekwestrowi.
Czytaj więcej
Jak to jest możliwe, że mimo zachodnich sankcji rosyjskie lotnictwo cywilne nadal nieźle funkcjonuje? Jedna z tajemnic tego sukcesu tkwi w Afryce.
Nie tylko samoloty
W 2023 roku sąd w Dublinie wyznaczył Teneo na likwidatora GTLK Europe DAC oraz GTLK Europe Capital DAC. Są to irlandzkie spółki zależne rosyjskiej firmy państwowej GTLK, która kupowała komercyjne odrzutowce, statki, ciężarówki i wagony kolejowe, a potem wynajmowała je liniom lotniczym i przewoźnikom towarów. Podobnie jak wiele innych rosyjskich korporacji, GTLK utworzyła dwie oddzielne firmy, bo tak było łatwiej pozyskać kapitał dzięki obligacjom denominowanych w dolarach amerykańskich.
Irlandia jest dzisiaj centrum emisji długów dla zagranicznych firm.
Czytaj więcej
Dwie linie lotnicze Southwind Airlines i Air Cairo otrzymały zakaz wlotu w przestrzeń powietrzną Unii Europejskiej. Obie mają silne związki z Rosją...
Tyle, że irlandzkie „odnogi” GTLK nie były jedynie fasadą do sprzedaży obligacji. Miały także prawo do podpisywania umów stanowiących podstawę do leasingu samolotów, nie tylko dla Aerofłotu i innych przewoźników rosyjskich, ale np. EasyJet czy Emirates. — GTLK jest wyjątkowa, bo ma aktywa poza Rosją, co sprawia, że wierzyciele mają większą szansę na dochodzenie swoich należności. Ale już możliwości dochodzenia jakichkolwiek roszczeń w Rosji są praktycznie zerowe — uważa Maximilian Hess, założyciel firmy konsultingowej Enmetena Advisory zajmującej się doradztwem w zarządzaniu ryzykiem cytowany przez „Businessweeka”.
Rosjanie płacą, ale w rublach
Rosyjskie linie są winne zachodnim wierzycielom ponad 1,75 miliarda dolarów. Stanowi to około połowy zadłużenia zagranicznego GTLK, resztę mają rosyjskie instytucje finansowe. Od czasu inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. firmy z Rosji, które w dalszym ciągu płacą odsetki i kwotę główną od swoich obligacji, robią to wyłącznie w rublach na konta w Rosji. Obcokrajowcy mają do nich utrudniony dostęp z powodu obowiązujących sankcji. W rezultacie wielu inwestorów sprzedało swoje obligacje ze znaczną stratą, chcąc wydobyć od Rosjan cokolwiek. Z kolei pośrednicy w krajach „przyjaznych” dla Rosji, takich jak Armenia, Kazachstan czy Zjednoczone Emiraty Arabskie – osiągnęli spore zyski z handlu tym długiem.
Czytaj więcej
Airbus, Boeing i inni dostawcy części zamiennych do samolotów zapewniają, że od marca 2022 nie dostarczyły ani jednej sztuki. To może być prawda....
Ale rosyjskim długiem handluje się także w innych krajach. Brytyjski Attestor kupił obligacje wyemitowane przez GTLK w Irlandii, zakładając, że spółki zależne posiadają aktywa rozproszone po całym świecie, w przypadku niewypłacalności, byłyby gotowe do zajęcia i sprzedaży. I dokładnie tak się stało. Wprawdzie GTLK wysłała pieniądze z Rosji na obsługę obligacji, ale inwestorzy nigdy nie otrzymali płatności. Na drodze stanęły sankcje. J.P. Morgan SE, bank obsługujący rosyjską spółkę w Dublinie, zablokował wypłatę, powołując się właśnie na przestrzeganie sankcji.
Linie nie płacą? To do likwidacji
W efekcie więc w 2022 r. firmy GTLK nie spłaciły swojego zadłużenia, co skłoniło Attestora i dwóch innych wierzycieli do zażądania natychmiastowej zapłaty kwoty 175 mln dolarów należnej w ramach weksla z terminem zapadalności w 2029 r. Pieniądze nie wpłynęły, więc wierzyciele zażądali likwidacji rosyjskich spółek. Irlandzki Sąd Najwyższy w maju 2023 zatwierdził wniosek o likwidację. Uznano wówczas, ze skoro rosyjskie spółki nie spłacają długów, nie prowadzą już działalności i nie są w stanie zastosować się do międzynarodowych sankcji, to likwidatorzy muszą zachować i wykorzystać ich majątek na rzecz wierzycieli. Irlandzki sąd uznał wówczas wówczas również, że „szanse na dochodzenie jakichkolwiek roszczeń w Rosji są praktycznie zerowe”.
Czytaj więcej
Rosyjskie Ministerstwo Transportu zwróciło się do rządu o wsparcie w wysokości 265 mld rubli dla linii lotniczych w tym kraju. Za te pieniądze miał...
W Rosji GTLK oczywiście kwestionuje wyznaczenie przez irlandzki sąd likwidatorów, argumentując, że moskiewska spółka-matka powinna zostać zarejestrowana jako prawny właściciel majątku europejskich jednostek na podstawie umów regulowanych prawem rosyjskim. W grudniu 2023 argument ten został odrzucony w irlandzkim postępowaniu sądowym, ale prawnicy GTLK złożyli apelację od tej decyzji.
Będzie wielka wyprzedaż samolotów
Orzeczenie irlandzkiego Sądu Najwyższego określa aktywa będące w posiadaniu spółek zależnych GTLK, które można sprzedać lub wydzierżawić w celu połączenia wierzycieli w całość: 70 samolotów i 19 statków morskich z 21 leasingobiorcami w 13 krajach.
Czytaj więcej
Najlepszej rosyjskiej linii lotniczej - prywatnej S7 grozi uziemienie blisko połowy samolotów. Przyczyną jest niemożność serwisowania silników w bo...
Do tej pory detektywom z Teneo udało się wyśledzić 30 samolotów w kilkunastu krajach, w tym w Chinach, Katarze, Hiszpanii i USA. Zlokalizowali także trzy arktyczne statki wycieczkowe, jeden zacumowany w Urugwaju i dwa, które zostały sprzedane w trakcie budowy w stoczni w Helsinkach, zanim wyznaczono likwidatorów, co zapewniło wierzycielom część wpływów ze sprzedaży. Gotówka, której kwoty nie podano, znajduje się w tej chwili na irlandzkich kontach.
Aby odzyskać wartość samolotów i statków pozostających w Rosji, likwidatorzy złożyli teraz w Londynie pozew przeciwko ubezpieczycielom, którzy mieli kontrakty obejmujące aktywa o wartości 2,4 miliarda dolarów, będące w posiadaniu GTLK. W drugiej połowie roku Teneo rozpocznie sprzedaż przejętych samolotów i statków. — Pozew sądowy zapewnia ścieżkę dochodzenia roszczeń międzynarodowym wierzycielom zewnętrznym, którzy nie otrzymali zapłaty – uważa Ruairi Rynn, partner w kancelarii prawnej William Fry, która pracowała nad tą sprawą.