Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów

1,75 miliarda dolarów winne są rosyjskie linie lotnicze zachodnim firmom leasingowym. Nielegalnie przejęte maszyny są teraz tropione przez wyspecjalizowane firmy.

Publikacja: 18.04.2024 12:28

Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów

Foto: Bloomberg

Samoloty należą do europejskich oddziałów rosyjskiej firmy leasingowej, a wyspecjalizowana w operacjach odzyskiwania długów firma Teneo pracuje dla wierzycieli, którym Rosjanie są winni pieniądze. „Podejmujemy wszelkie kroki niezbędne do odzyskania kapitału” – czytamy w informacji Teneo.

Maszyny są śledzone przez pracowników Teneo dzięki systemom takim jak FlightRadar24, FlightStats, FlightsAware bądź Planes Live. Pokazują one w czasie rzeczywistym, gdzie znajduje się samolot. Jeśli wyląduje na lotnisku w kraju „nieprzyjaznym” Rosji, podlega sekwestrowi.

Czytaj więcej

Gaboński łącznik ratuje linie lotnicze w Rosji. Jak Kreml omija sankcje Zachodu

Nie tylko samoloty

W 2023 roku sąd w Dublinie wyznaczył Teneo na likwidatora GTLK Europe DAC oraz GTLK Europe Capital DAC. Są to irlandzkie spółki zależne rosyjskiej firmy państwowej GTLK, która kupowała komercyjne odrzutowce, statki, ciężarówki i wagony kolejowe,  a potem wynajmowała je liniom lotniczym i przewoźnikom towarów. Podobnie jak wiele innych rosyjskich korporacji, GTLK utworzyła dwie oddzielne firmy, bo tak było łatwiej pozyskać kapitał dzięki obligacjom denominowanych w dolarach amerykańskich.

Irlandia jest dzisiaj centrum emisji długów dla zagranicznych firm. 

Czytaj więcej

Rosjanie wlatywali do Europy 2 lata tylnymi drzwiami. Jest zakaz UE

Tyle, że irlandzkie „odnogi” GTLK nie były jedynie fasadą do sprzedaży obligacji. Miały także prawo do podpisywania umów stanowiących podstawę do leasingu samolotów,  nie tylko dla Aerofłotu i innych przewoźników rosyjskich, ale np.  EasyJet czy Emirates. GTLK jest wyjątkowa, bo ma aktywa poza Rosją, co sprawia, że ​​wierzyciele mają większą szansę na dochodzenie swoich należności. Ale już możliwości dochodzenia jakichkolwiek roszczeń w Rosji są praktycznie zerowe — uważa Maximilian Hess, założyciel firmy konsultingowej Enmetena Advisory zajmującej się doradztwem w zarządzaniu ryzykiem cytowany przez „Businessweeka”.

Rosjanie płacą, ale w rublach

Rosyjskie linie są winne zachodnim wierzycielom ponad 1,75 miliarda dolarów. Stanowi to około połowy zadłużenia zagranicznego GTLK, resztę mają rosyjskie instytucje finansowe. Od czasu inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. firmy z Rosji, które w dalszym ciągu płacą odsetki i kwotę główną od swoich obligacji, robią to wyłącznie w rublach na konta w Rosji. Obcokrajowcy mają do nich utrudniony dostęp z powodu obowiązujących sankcji. W rezultacie wielu inwestorów sprzedało swoje obligacje ze znaczną stratą, chcąc wydobyć od Rosjan cokolwiek. Z kolei pośrednicy w krajach „przyjaznych” dla Rosji, takich jak Armenia, Kazachstan czy Zjednoczone Emiraty Arabskie – osiągnęli spore zyski z handlu tym długiem.

Czytaj więcej

Dlaczego samoloty rosyjskich linii nadal latają. Skąd się biorą części zamienne

Ale rosyjskim długiem handluje się także w innych krajach. Brytyjski Attestor kupił obligacje wyemitowane przez GTLK w Irlandii, zakładając, że spółki zależne posiadają aktywa rozproszone po całym świecie, w przypadku niewypłacalności, byłyby gotowe do zajęcia i sprzedaży. I dokładnie tak się stało. Wprawdzie GTLK wysłała pieniądze z Rosji na obsługę obligacji, ale inwestorzy nigdy nie otrzymali płatności. Na drodze stanęły sankcje. J.P. Morgan SE, bank obsługujący rosyjską spółkę w Dublinie, zablokował wypłatę, powołując się właśnie na przestrzeganie sankcji.

Linie nie płacą? To do likwidacji

W efekcie więc w 2022 r. firmy GTLK nie spłaciły swojego zadłużenia, co skłoniło Attestora i dwóch innych wierzycieli do zażądania natychmiastowej zapłaty kwoty 175 mln dolarów należnej w ramach weksla z terminem zapadalności w 2029 r. Pieniądze nie wpłynęły, więc wierzyciele zażądali likwidacji rosyjskich spółek. Irlandzki Sąd Najwyższy w maju 2023 zatwierdził wniosek o likwidację. Uznano wówczas, ze skoro rosyjskie spółki nie spłacają długów, nie prowadzą już działalności i nie są w stanie zastosować się do międzynarodowych sankcji, to likwidatorzy muszą zachować i wykorzystać ich majątek na rzecz wierzycieli. Irlandzki sąd uznał wówczas wówczas również, że „szanse na dochodzenie jakichkolwiek roszczeń w Rosji są praktycznie zerowe”.

Czytaj więcej

Aerofłot chce miliardów na odkupienie samolotów

W Rosji GTLK oczywiście kwestionuje wyznaczenie przez irlandzki sąd likwidatorów, argumentując, że moskiewska spółka-matka powinna zostać zarejestrowana jako prawny właściciel majątku europejskich jednostek na podstawie umów regulowanych prawem rosyjskim. W grudniu 2023 argument ten został odrzucony w irlandzkim postępowaniu sądowym, ale prawnicy GTLK złożyli apelację od tej decyzji.

Będzie wielka wyprzedaż samolotów

Orzeczenie irlandzkiego Sądu Najwyższego określa aktywa będące w posiadaniu spółek zależnych GTLK, które można sprzedać lub wydzierżawić w celu połączenia wierzycieli w całość: 70 samolotów i 19 statków morskich z 21 leasingobiorcami w 13 krajach.

Czytaj więcej

Rosyjskie pomysły na utrzymanie floty. Zdolny inżynier podrobi wszystko

Do tej pory detektywom z Teneo udało się wyśledzić 30 samolotów w kilkunastu krajach, w tym w Chinach, Katarze, Hiszpanii i USA. Zlokalizowali także trzy arktyczne statki wycieczkowe, jeden zacumowany w Urugwaju i dwa, które zostały sprzedane w trakcie budowy w stoczni w Helsinkach, zanim wyznaczono likwidatorów, co zapewniło wierzycielom część wpływów ze sprzedaży. Gotówka, której kwoty nie podano, znajduje się w tej chwili na irlandzkich kontach.

Aby odzyskać wartość samolotów i statków pozostających w Rosji, likwidatorzy złożyli teraz w Londynie pozew przeciwko ubezpieczycielom, którzy mieli kontrakty obejmujące aktywa o wartości 2,4 miliarda dolarów, będące w posiadaniu GTLK. W drugiej połowie roku Teneo rozpocznie sprzedaż przejętych samolotów i statków. — Pozew sądowy zapewnia ścieżkę dochodzenia roszczeń międzynarodowym wierzycielom zewnętrznym, którzy nie otrzymali zapłaty – uważa Ruairi Rynn, partner w kancelarii prawnej William Fry, która pracowała nad tą sprawą.

Samoloty należą do europejskich oddziałów rosyjskiej firmy leasingowej, a wyspecjalizowana w operacjach odzyskiwania długów firma Teneo pracuje dla wierzycieli, którym Rosjanie są winni pieniądze. „Podejmujemy wszelkie kroki niezbędne do odzyskania kapitału” – czytamy w informacji Teneo.

Maszyny są śledzone przez pracowników Teneo dzięki systemom takim jak FlightRadar24, FlightStats, FlightsAware bądź Planes Live. Pokazują one w czasie rzeczywistym, gdzie znajduje się samolot. Jeśli wyląduje na lotnisku w kraju „nieprzyjaznym” Rosji, podlega sekwestrowi.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Tańszy przejazd koleją do Niemiec. PKP Intercity przygotowało specjalną ofertę na Euro 2024
Transport
Drugie podejście Gdyni do agroportu. Chętna KGS. Mamy też odpowiedź Viterry
Transport
Przewoźnicy liczą na ożywienie
Transport
Agroportów nie będzie. Utracona szansa na sukces Polski
Transport
Tomasz Szymczak, prezes lotniska Warszawa-Modlin: Modlin nie dał się zagłodzić