- Stanie się to w warunkach pełnej przejrzystości tego projektu. Efekt musi być czytelny dla wszystkich. Zapewniam, że nie będzie przymusowych wywłaszczeń. Rozmawiałem z ludźmi, którzy zamieszkują tereny wyznaczone pod ten projekt. Tam dzieją się wielkie dramaty. Ci ludzie nie wiedzą co ich czeka. Czy zostaną w domach? Czy zostaną z nich usunięci? Oraz jakie odszkodowanie otrzymają? - mówił premier.
- Wiemy, jak to robić, bo w czasie naszych rządów Polska była jednym wielkim placem budowy. I nie było wtedy żadnych przymusowych wywłaszczeń, ani protestów - dodał.
Czytaj więcej
– Jeszcze formalnie nie ma rządu, a my już mamy gotowe projekty w najważniejszych sprawach – powiedział we wtorek w czasie swojego sejmowego expose...
- Czyli będzie tak, jak tego oczekiwaliśmy. Będą się liczyły już nie slajdy, ale fakty - komentuje Adrian Furgalski, ekspert rynku transportowego, prezes Zespołu Doradców Gospodarczej TOR. - Nie będzie też już żonglowania liczbami, brania liczb z sufitu. Wiadomo, że niezbędny jest dokładny audyt na co poszły pieniądze, które zostały wydane. Ile z tego zostało wydanych na marketing i PR, a ile na rzeczywiste cele związane z tym projektem. Nie będzie także już gigantomanii, rujnowania otoczenia. Zrównania z ziemią Lotniska Chopina i lotniska w Modlinie, niszczenia lotnisk regionalnych - mówi Furgalski..
Dodaje, że to bardzo dobry sygnał. - Ten projekt, jeśli ma być realizowany, musi zostać postawiony na nogi, bo na razie stoi na głowie - komentuje.
Zmieniły się także prognozy dla branży lotniczej w Polsce.
Wskazuje na to także ostatnie oświadczenie Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA). „To nie jest tak, że branża lotnicza automatycznie pragnie większej przepustowości portów lotniczych. Linie lotnicze obawiają się rosnących kosztów obsługi portów lotniczych i dlatego wspierają rozwój nowych portów jedynie wówczas, gdy jest to uzasadnione popytem rynkowym i poparte rozsądnymi kosztami. IATA uważa jednak, że istnieje potrzeba zwiększenia przepustowości portów lotniczych w Europie, ponieważ wiele tradycyjnych węzłów przesiadkowych wykorzystuje pełną przepustowość. A projekt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w swoim założeniu to propozycja połączonego węzła kolejowo-lotniczego, który przyniósłby znaczące korzyści gospodarcze zarówno Polsce, jak i całemu regionowi” – czytamy w oświadczeniu IATA.
Jednocześnie IATA zastrzega, że przy zmieniającym się rynku jej prognoza z lutego 2022 r. zamówiona dla Lotniska Solidarność – 45 mln pasażerów rocznie, w tym 48 proc. pasażerów tranzytowych w pierwszym roku operacji – została przygotowana „kilka lat temu”.
Ostatnio pełnomocnik rządu ds. budowy CPK, Marcin Horała, informował, że potencjalny inwestor sugerował obniżenie tych prognoz do 30 mln pasażerów w pierwszym roku funkcjonowania.