Koncern Białaruskali przysłał zawiadomienie o złożeniu pozwu do litewskiego ministerstwa transportu.
"Zawiadomienie zostało złożone na podstawie umowy między Litwą a Białorusią z 1999 r. o wspieraniu i ochronie inwestycji. Treść zawiadomienia o arbitrażu jest obecnie analizowana. Odpowiedź zostanie udzielona w przewidziany sposób" - głosi komunikat litewskiego ministerstwa cytowany przez agencję Elta.
Czytaj więcej
Jeden z największych na świecie producentów nawozów potasowych stanął bezterminowo. Załoga ogłosiła, że strajk będzie trwał dopóki na Białorusi rzą...
Najkrótsza droga nad Bałtyk
Przedstawiciele ministerstwa wskazują, że ze względu na poufność procesu i aby nie zaszkodzić interesom Litwy, na razie nie można przekazywać dalszych szczegółów i nowych komentarzy. „Obecnie, aby nie zaszkodzić procesowi arbitrażowemu i stanowisku Litwy, ministerstwo nie może komentować treści złożonego zawiadomienia o arbitrażu, w tym wysokości ewentualnych roszczeń pieniężnych”. Litewskie media ustaliły, że kwota białoruskich roszczeń to 1 mld euro.
Umowa pomiędzy Lietuvos geležinkėliai (LTD, Kolejami Litewskimi) a białoruską państwową spółką Białoruskali w sprawie tranzytu nawozów przez Litwę została rozwiązana w lutym 2022 roku. Następnie wstrzymano transport produktów białoruskiego przedsiębiorstwa przez Litwę. Umowa została wypowiedziana zgodnie z decyzją rządu podjętą w styczniu 2022 r. Zdaniem Wilna umowa z Białorusią zaangażowaną we wspieranie agresji Rosji, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Litwy.
Nawozy potasowe to obok paliw z rosyjskiej ropy, główne źródło zasilania kasy białoruskiego reżimu.
Tranzyt od granicy z Białorusią do portu w Kłajpedzie odbywał się od ponad dziesięciu lat i zgodnie z umową miał trwać do końca 2023 roku. Kolejowa spółka towarowa LTG Cargo przewoziła rocznie około 11 mln ton nawozów białoruskich, które w porcie w Kłajpedzie obsługiwały terminale Biriu kroviniu, kontrolowane przez biznesmena Igora Udovitskisa i Białoruskali.
Czytaj więcej
Mińsk stara się utrudnić pracę polskich przewoźników, wykonujących transport na wschód.
Bezpieczeństwo jest najważniejsze
Po odcięciu przez Litwę możliwości korzystania z przewozów koleją, białoruski koncern musiał szukać jedynej dostępnej dla niego drogi - przez Rosję do bałtyckich portów rosyjskich. Porty te okazały się i droższe i mniej chętne do przyjmowania białoruskiej produkcji niż porty na Litwie. Dla rosyjskich koncernów nawozowych Białaruskkali to potężna konkurencja.
Białorusini pozwali więc litewskie koleje do sądu za zerwanie umowy. W grudniu 2022 r litewski sąd ostatecznie odmówił wznowienia sprawy rozwiązanej w lutym umowy pomiędzy białoruskim producentem nawozów Białorusikali a litewską spółką kolejową Lietuvos gelezinkeliai.
Wcześniej, bo w czerwcu 2022 r. ten sam sąd stwierdził, że wnioski komisji koordynacyjnej ds. Ochrony Obiektów Ważnych dla Bezpieczeństwa Narodowego oraz uchwała rządu Litwy stwierdzająca, że porozumienie pomiędzy Lietuvos gelezinkeliai i Białoruskali nie odpowiada interesom bezpieczeństwa narodowego, są uzasadnione i zgodne z prawem.
Skład sędziowski podkreślił, że w kontekście prawa Unii Europejskiej bezpieczeństwo narodowe powinno być zapewniane wyłącznie przez państwo litewskie, jego organy bezpieczeństwa i obrony, inne instytucje, a także obywateli, ich społeczności i organizacje; nie jest to więc w gestii Unii.
A skoro UE ogranicza handel chlorkiem potasu we Wspólnocie, a Białoruskali produkuje i sprzedaje właśnie takie nawozy, spółka powinna była zostać objęta takimi ograniczeniami na mocy umowy z Lietuvos gelezinkeliai. W przeciwnym razie środki ograniczające staną się nieskuteczne, wręcz iluzoryczne.