Linie lotnicze są oburzone, argumentują, że taka decyzja godzi w prawa rynku ustalone przez Unię Europejską.

Projekt dekretu, w którym mogą zostać wprowadzone zmiany, zakazuje podnoszenia cen biletów lotniczych na Sardynię i Sycylię powyżej 200 proc. taryf jakie kasują przewoźnicy na podobnych dystansach. W tej chwili ceny przelotów na te wyspy wzrosły nawet pięciokrotnie w porównaniu z tym, co trzeba było zapłacić przed sezonem. Rząd uznał więc, że tak drogie bilety są nie do zaakceptowania, ponieważ uziemiają mieszkańców tych dwóch wysp, którzy nie mogą przemieszczać się inaczej, niż korzystając z usług linii lotniczych.

Czytaj więcej

Wysokie zyski Ryanaira. Ceny biletów mają zacząć spadać

Włoska Rada Przedstawicieli Linii Lotniczych (IBAR), do której należą m.in. Lufthansa, ITA, American Airlines, EasyJet oraz Delta we wspólnym oświadczeniu zaprotestowała przeciwko decyzji rządu Giorgi Meloni. Podkreśliła, że na temat cen nikt z nią nie dyskutował i wnioskuje o mniej drastyczne rozwiązania problemu. W piśmie skierowanym do rządu przewoźnicy podkreślają, że „kontrola cen jest w konflikcie z regulacjami obowiązującymi na rynku”, które (w dużym uogólnieniu) pozwalają liniom lotniczym operującym na terenie Unii Europejskiej swobodnie wybierać obsługiwane kierunki i dowolnie ustalać taryfy pasażerskie i cargo. Przewoźnicy wezwali rząd do ponownego rozważenia decyzji, ostrzegając, że „wszelkie próby ograniczenia swobód sektora i charakterystycznej dla niego konkurencji” mogą negatywnie wpłynąć na podaż i ceny biletów, oraz zatrudnienie w sektorze lotniczym i pokrewnych branżach.

Czytaj więcej

Przeloty nad Rosją podrożały. Bo Kreml potrzebuje pieniędzy

Decyzje zawarte w dekrecie z mocą ustawy wchodzą w życie natychmiast, ale parlament musi je ratyfikować w ciągu dwóch miesięcy, w przeciwnym razie wygasają. Parlament może również zmienić treść dekretu w trakcie procedury ratyfikacyjnej.

Gabinet Giorgii Meloni zatwierdził na tym samym posiedzeniu dodatkowy podatek od „dodatkowych zysków” banków w tym roku. Może on przynieść budżetowi ponad 2 miliardy euro (40 proc. dodatkowych zysków) — podała włoska agencja Ansa.Z tych pieniędzy rząd chce sfinansować obniżki podatków i wsparcie kredytów hipotecznych dla pierwszych właścicieli domów i mieszkań — powiedział wicepremier Matteo Salvini na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Zyski włoskich banków wzrosły w pierwszej połowie 2023 roku, ponieważ rosnące stopy procentowe zwiększyły dochody z kredytów. W zeszłym miesiącu Intesa Sanpaolo SpA i UniCredit SpA podniosły całoroczne prognozy w związku z zaostrzeniem polityki Europejskiego Banku Centralnego. Rząd Giorgi Meloni zmienił również część ustawodawstwa dotyczącego transferu technologii za granicę. Daje to władzom dodatkowe uprawnienia do kontrolowania tego, co można eksportować w dziedzinie sztucznej inteligencji, półprzewodników, cyberbezpieczeństwa, lotnictwa i energii.