Umowa na 500 samolotów z tanim indyjskim przewoźnikiem IndiGo rozpoczęła targi, które organizatorzy nazwali „pokazami odbudowy” po tym, jak koronawirus spustoszył sektor transportu lotniczego. Targi Paris Air Show odbywały się co dwa lata, zostały odwołane w 2021 roku.
Tegoroczne targi skupiają się na obronie po inwazji Rosji na Ukrainę, a także wysiłkach branży na rzecz zmniejszenia śladu węglowego. Prezydent Francji Emmanuel Macron przyleciał na nie helikopterem częściowo wykorzystującym zrównoważone paliwo lotnicze.
Macron wezwał do „powściągliwości” w celu ochrony środowiska. Tłumaczył, że środki dla lotnictwa powinny być „rozsądne”, a nie „karane”, dodając, że świat nie powinien „rezygnować ze wzrostu”.
Czytaj więcej
Każda firma, która będzie w jakikolwiek sposób współpracowała z rosyjskimi przewoźnikami, może pożegnać się z kontaktami z Airbusem - ostrzega euro...
Targi cieszą się ogromnym zainteresowaniem o czym świadczą korki wokół lotniska Le Bourget pod Paryżem. Producenci samolotów składają setki zamówień, a linie lotnicze przygotowują się na niemal rekordową liczbę pasażerów w tym roku.
Konflikt na Ukrainie skłonił kraje do zwiększenia wydatków wojskowych, co może przynieść korzyści firmom zajmującym się obroną przestrzeni powietrznej. Rosja oczywiście została wykluczona z wydarzenia.
2500 firm ustawia się w kolejce, aby pochwalić się swoimi najnowszymi samolotami, dronami, helikopterami i prototypami, takimi jak latające taksówki. Podczas tygodniowej imprezy oczekuje się 320 tys. odwiedzających.
Poniedziałkowa umowa IndiGo i Airbusa obejmuje samoloty z rodziny A320 , które katalogowo są warte 55 miliardów dolarów. Rzeczywiste ceny sprzedaży są zwykle niższe. Jest to największe w historii zamówienie w lotnictwie cywilnym pod względem wielkości. Dyrektor generalny Airbusa, Guillaum Faury stwierdził, że to „ogromny kamień milowy”.