PKP Cargo, poprzez zależną firmę PKP Cargo Terminale, planuje budowę terminalu multimodalnego w Zduńskiej Woli Karsznicach (woj. łódzkie). W tym celu zawarto umowę z ZUE o wartości 100 mln zł netto. Podmiot ten do końca października 2023 r. ma wybudować infrastrukturę do przeładunku towarów, w tym tory i rozjazdy, płyty terminalu wraz z parkingiem i drogami.

Powstały obiekt będzie łączył i obsługiwał przewozy kolejowe i drogowe oraz ich kombinacje. W pierwszym etapie budowy terminal zajmie około 12 ha. Dzięki niemu grupa chce wzmocnić swoją pozycję na rynku usług terminalowych, zapewniając obsługę ładunków na tzw. Nowym Jedwabnym Szlaku (łączy Chiny z UE) oraz w połączeniach z polskimi i zagranicznymi portami.

Czytaj więcej

Rząd będzie sterował transportem. PKP Cargo ma wozić węgiel, nawet kosztem strat

Docelowo możliwości przeładunkowe w Zduńskiej Woli Karsznicach sięgną 220 tys. TEU (jednostka miary odpowiadająca pojemności jednego kontenera o długości 20 stóp) rocznie. Z kolei pojemność składowa wyniesie 4,5 tys. TEU. Tym samym będzie to największy tego typu obiekt w centralnej Polsce.

Zwyżki przewozów

PKP Cargo od niedawna ma nowy zarząd, dla którego kluczową sprawą jest dziś poprawa wyników finansowych grupy kapitałowej. Cel ten ma być realizowany m.in. poprzez systematyczne podnoszenie efektywności i dezinwestycje nieruchomościowe. Poza tym grupa nie chce za wszelką cenę pozyskiwać zleceń, ale stawia na ich odpowiednią rentowność.

W realizacji tego celu grupie jak na razie sprzyja otoczenie. Kilka dni temu Urząd Transportu Kolejowego podał czerwcowe dane dotyczące wielkości kolejowych przewozów towarowych w Polsce. Wprawdzie pod względem masy przewiezionych ładunków widać istotne spowolnienie wzrostu, ale za to pod względem tzw. pracy przewozowej zwyżki, w ujęciu rok do roku, nadal są kilkunastoprocentowe. To oznacza, że wprawdzie towarów wozi się niemal tyle samo co rok temu, ale za to na zdecydowanie większe odległości, co w oczywisty sposób przekłada się na wartość przychodów.

Rośnie kurs akcji

Z kolei PKP Cargo podało, że będzie przygotowane do wykonania dodatkowych przewozów węgla zakupionego za granicą przez Węglokoks i PGE Paliwa. Oba podmioty mają nabyć łącznie 4,5 mln ton węgla z przeznaczeniem dla gospodarstw domowych. Zostanie on przywieziony do Polski statkami. Z portów ma być rozwieziony po całym kraju najpóźniej do końca roku.

Wszystkie te czynniki powodują, że rośnie zainteresowanie giełdowych inwestorów akcjami PKP Cargo. W efekcie od dwóch tygodni systematycznie zyskują one na wartości. O ile jeszcze w połowie lipca można było je kupić nawet po mniej niż 11 zł za walor, o tyle w poniedziałek, w połowie sesji, handlowano nimi nawet po 14,75 zł. Ostatecznie na zamknięciu sesji kurs wynosił 14,69 zł, co oznaczało jego wzrost o 11,7 proc. Tym samym cena papierów spółki zbliżyła się do odnotowywanej na początku tego roku.