Reklama

Dreamlinery znów będą wydawane klientom

Amerykański urząd lotnictwa FAA zatwierdził plan modyfikacji technicznych i inspekcji samolotów B787 Dreamliner przedstawiony przez Boeinga. Pozwoli to koncernowi wznowić dostawy tych maszyn.

Publikacja: 31.07.2022 15:06

Dreamlinery znów będą wydawane klientom

Foto: AFP

Urząd zatwierdził propozycję konkretnych inspekcji pozwalających sprawdzić, czy samolot spełnia ustalone wymogi i że cała praca nad dokonaniem zmian technicznych została zakończona. To powinno pozwolić koncernowi na wznowienie w sierpniu dostaw dreamlinerów, zawieszonych od maja 2021 — odnotował Reuter za dwoma informatorami.

FAA nie chciał odpowiadać na pytania. – Nie komentujemy trwającej certyfikacji — stwierdził jedynie. Boeing nie chciał potwierdzić decyzji urzędu, powtórzył standardowe stwierdzenie „nadal pracujemy przejrzyście z FAA i naszymi klientami nad wznowieniem dostaw B787”.

Koncern miał od ponad 2 lat problemy z produkcją tych samolotów, we wrześniu FAA podał, że „sprawdza wady przy produkcji” niektórych B787. Koncern zawiesił ich dostawy po wyrażeniu przez urząd zastrzeżeń do proponowanej metody sprawdzania samolotów. Na opóźnienia i ustępstwa finansowe wobec klientów odłożył w bilansie 3,5 mld dolarów, a miliard na dodatkowe koszty produkcji.

Podczas telekonferencji dla inwestorów szef pionu finansowego Brian West poinformował, że na placu jest 120 takich samolotów (w cenie po 338 mln dolarów) i „trwają postępy w zakończeniu niezbędnych przeróbek, aby przygotować je do wydania” klientom. Koncern „produkuje ich bardzo mało, tak będzie do czasu wznowienia dostaw, stopniowo wróci do rytmu 5 sztuk co miesiąc”.

Pierwszym odbiorcą od maja 2021 będzie zapewne American Airlines, linia spodziewa się odbioru dwóch samolotów w sierpniu i 9 w tym roku. Wznowienie dostaw będzie finansowym punktem zwrotnym dla Boeinga po latach wpadek operacyjnych, które frustrowały klientów, dostawców i inwestorów. Będzie też katalizatorem dla akcji koncernu, gdy dyrekcja z Arlington odblokuje 10 mld dolarów zamrożone w odstawionych nowych maszynach — uważa Bloomberg.

Reklama
Reklama

Mniej MAXów

Dostawy w tym roku mniejszych B737 MAX nie będą tak duże jak zaplanowano, bo wąskie gardła w łańcuchach dostaw zmniejszyły możliwość przyspieszenia rytmu produkcji mimo znacznego popytu na nie — uprzedzili szefowie koncernu.

Boeing chce ustabilizować tempo produkcji na poziome 31 sztuk co miesiąc, ale problemy z dostawami podzespołów i brak jasnego stanowiska Chin sprawią, że łączne dostawy w tym roku wyniosą nieco ponad 400 sztuk zamiast szacowanych prawie 500.

- Nadal odczuwamy prawdziwe ograniczenia — powiedział inwestorom Brian West odpowiedzialny za finanse w koncernie. Boeing zwiększył obecność w zakładach kooperantów, utworzył ekipy ekspertów, którzy mają rozwiązywać problemy w dostawach silników, surowców i półprzewodników, ale analitycy nie są pewni, czy to wystarczy. Wznowienie dostaw dreamlinerów i pozbycie się zapasu MAXów ma zasadnicze znaczenie dla koncernu, by wyszedł z kolejnych kryzysów: uziemienia samolotów i potem pandemii.

Transport
Droższe bilety i mniej lotów. Eksperci ostrzegają przed zmianami w branży
Transport
UE szykuje nokaut dla floty cieni Putina. Nadchodzi pełna blokada morskich szlaków
Transport
Szeremietiewo wchłonie Domodiedowo. Transakcja za pół ceny
Transport
PKP Intercity podsumowało 2025 rok. Padły rekordy, historyczna umowa
Transport
Rosjanie pozazdrościli Embraerowi. Też mają umowę z Indiami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama