W angielskim hrabstwie South Yorkshire ma powstać zakład produkujący nowoczesne sterowce. Pracę przy produkcji 10 zamówionych przez hiszpańską linię lotniczą maszyn ma znaleźć nawet 1800 osób. Uruchomieniem produkcji maszyn typu Airlander 10 pochwalił się sekretarz ds. biznes Kwasi Kwarteng, członek rządu Jej Królewskiej Mości.

- Samolot hybrydowy może odegrać ważną rolę w przechodzeniu na czystsze formy lotnictwa i wspaniale jest widzieć Wielką Brytanię w czołówce rozwoju tej technologii. Ta umowa zwiększa możliwości rewolucyjnego, wyprodukowanego i zaprojektowanego w Wielkiej Brytanii samolotu Airlander 10 latającego po hiszpańskim niebie. To kolejny dowód na to, jak brytyjskie firmy absorbują nowe technologie, aby napędzać wzrost i wspierać wysoko wykwalifikowane miejsca pracy – stwierdził, cytowany przez „The Guardian” Kwasi Kwarteng.

Z „rewolucyjnością” produkcji sterowców warto jednak być ostrożniejszym - na początku XX wieku niebo podbijały dumne Zeppeliny, sterowce którymi przewożono pasażerów i towary. Ich podstawową wadą były niewielka prędkość przelotowa, a dodatkowe problemy sprawiał gaz stosowany jako wypełnienie balonu czyli łatwopalny wodór. Obecne sterowce, takie jak Airlandery 10 produkowane przez brytyjską firmę Hybrid Air Vehicles (HAV) wypełnione są jednak helem i mają większe możliwości transportowe. Być może dzięki czemu można je reklamować jako „rewolucyjną” i bardziej ekologiczną technologię lotniczą.

Na pewno sterowce czy też samoloty hybrydowe mogą emitować mniej dwutlenku węgla na pasażera. Według HAV Airlander 10 będzie miał emisje na poziomie 4,5 kg CO2 na pasażera, podczas gdy samolot odrzutowy emituje 53 kg dwutlenku węgla na pasażera. To właśnie zalety ekologiczne wydają się być decydujące dla Air Nostrum, hiszpańskiego przewoźnika, który zdecydował się na zakup.

- Airlander 10 drastycznie zmniejszy emisje i dlatego zawarliśmy umowę z HAV. Zrównoważony rozwój, który jest dobrą wiadomością dla wszystkich, jest już niepodlegającym dyskusji faktem w codziennej działalności lotnictwa komercyjnego – mówił Carlos Bartomeu, prezes Air Nostrum.

Przewoźnik nie zdradził na jakiej trasie zamierza wykorzystywać sterowce, ale producent spodziewa się, że może on obsługiwać np. loty z Barcelony do Palma de Mallorca. Przelot na tej trasie zajmowałby cztery i pół godziny. Zwykłym samolotem przelot zajmuje ok. 45 minut, oferta byłaby skierowana więc przede wszystkim do osób, którym się nie spieszy.

Sterowiec Airlander 10 został pierwotnie zaprojektowany jako pojazd szpiegowski dla misji wywiadowczych w Afganistanie. Maszyna, po niekoniecznie udanych lotach testowych, wyszła już z typowych dla prototypów „chorób” i obecnie spełnia normy bezpieczeństwa. Producent, firma HAV, zamierza sprzedać w ciągu najbliższych lat 265 maszyn tego typu.

Odnosząc się do historii, to warto pamiętać, że sterowce mogły w miarę bezpiecznie cumować przy wysokich budynkach w centrach miast. Wybudowany u kresu epoki zeppelinów Empire State Building w Nowym Jorku miał zaprojektowane miejsca do cumowania sterowców.