Reklama

Boeingi 737 MAX wracają do Indonezji i Etiopii

Indonezja zniosła zakaz używania samolotów B7837 MAX - podał resort transportu trzy lata po pierwszej tragicznej katastrofie tego samolotu. Etiopian Airlines, ofiara drugiej tragedii, wznowi używanie MAXów w lutym - ogłosił jej prezes.

Publikacja: 28.12.2021 16:35

Boeingi 737 MAX wracają do Indonezji i Etiopii

Foto: Bloomberg

Po katastrofie samolotu Lion Air w październiku 2018 i drugiej Etiopian Airlines w marcu 2019 urzędy lotnictwa na świecie uziemiły samoloty Boeinga żądając od producenta zmian w wyposażeniu, oprogramowaniu i nowego podręcznika szkolenia pilotów. Samoloty te dopuszczono do ponownej eksploatacji pod koniec 2020 r. w USA i w Europie, potem zezwalały na to kolejne kraje Azji (Australia, Japonia, Indie, Malezja, Singapur) i Afryki (Etiopia). Jednymi z ostatnich, które nie podjęły dotąd decyzji były Chiny i Indonezja.

Czytaj więcej

Boeing 737 MAX pokazuje swoje możliwości

Decyzja władz w Djakarcie weszła w życie z chwilą ogłoszenia, podjęto ją po dokonaniu oceny zmian wprowadzonych w systemach samolotu, przewoźnicy muszą trzymać się dyrektyw żeglowności i sprawdzić maszyny przed ponownym użytkowaniem. Władze również dokonają inspekcji samolotów - podano w komunikacie.

Prywatny przewoźnik Lion Air miał przed katastrofą 10 B737 MAX. Państwowy Garuda Indonesia nie ma planów wprowadzania tych maszyn do swej floty, bo skupił się na restrukturyzacji długu - powiedział Reuterowi prezes Irfan Setiaputra. Ta linia miała jednego MAXa przed uziemieniem tych samolotów, zgodnie z obecnym planem zamierza zmniejszyć flotę ze 142 do 66 samolotów.

Z kolei prezes Etiopiana, Tewolde Gebremariam poinformował, że „mieliśmy dość czasu na obserwowanie prac nad zmianami projektowymi i ponad 20 miesięcy na rygorystyczny proces korygujący. Nasi piloci, inżynierowie, mechanicy i pracownicy pokładowi są pewni bezpieczeństwa tej floty. Bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze, kierujemy się tym przy każdej decyzji i we wszelkich działaniach”.

Reklama
Reklama

W obu katastrofach zginęło 346 osób. Decyzje obu krajów oznaczają zamknięcie tamtego tragicznego rozdziału, rodziny ofiar otrzymały już odszkodowania od Boeinga albo starają się o nie w sądzie w Chicago. Pieniądze nie zwrócą im bliskich, trauma nadal trwa - jak stwierdził Anton Sahadi, który stracił bliską osobę w pierwszej katastrofie.

Transport
Wojna uderza w rosyjski rynek lotniczy. Mniej samolotów, mniej pasażerów
Transport
Droższe bilety i mniej lotów. Eksperci ostrzegają przed zmianami w branży
Transport
UE szykuje nokaut dla floty cieni Putina. Nadchodzi pełna blokada morskich szlaków
Transport
Szeremietiewo wchłonie Domodiedowo. Transakcja za pół ceny
Transport
PKP Intercity podsumowało 2025 rok. Padły rekordy, historyczna umowa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama