Branża logistyczna przechodzi metamorfozę, a na rynek, zdominowany dotąd przez tradycyjne firmy kurierskie, wchodzą nowi gracze. To efekt tego, że klienci chcą otrzymywać przesyłki coraz szybciej – tego samego dnia (tzw. same day delivery), a nawet w ciągu paru godzin od zamówienia. Dla wielu tradycyjnych firm paczkowych stanowi to wyzwanie. Stąd w ekspresowy biznes wchodzą operatorzy przewozów osobowych, którzy dysponują już potężną flotą taksówek. Choć tego typu dostawy na razie są jeszcze niszą w segmencie KEP (kurier, ekspres, paczka), to trend jest wyraźny.

Kurier w taksówce

Wiele korporacji taxi w czasie pandemii, gdy notowały spadki zamówień ze strony pasażerów, zaczęło wozić przesyłki, których – w konsekwencji boomu na e-zakupy – dynamicznie przybywało. Część z tych operatorów dostrzegła jednak w tych usługach na tyle duży potencjał, by oprzeć o nie jedną z nóg biznesowych. Tak jest m.in. w przypadku iTaxi. Jak się dowiedzieliśmy, spółka uruchomiła projekt związany z usługą kurierską. Jarosław Grabowski, prezes iTaxi, potwierdza.

– Koncentrujemy się na głównym biznesie, czyli przewozie pasażerów. Niemniej będziemy wozić paczki, choć będziemy to robić w pewnej niszy. Nie chodzi nam o konkurowanie z firmami kurierskimi, tylko o poszerzenie usług dla klientów biznesowych, z którymi już współpracujemy – zastrzega.

Czytaj więcej

Wyścig Poczty z InPostem

Operator chce postawić na ekspresowe przesyłki. – Chodzi o dostawy w ciągu 1–2 godzin, np. wartościowych produktów czy dokumentów, a nie o wożenie zakupów spożywczych. Planujemy tą usługę rozdzielić od usługi taksówkowej – chcemy mieć do tego projektu dedykowanych kierowców, bardziej kurierów niż taksówkarzy – wyjaśnia Grabowski. I wskazuje, że zespół ten będzie liczył na początek kilkadziesiąt osób.

Prezes iTaxi zostawia sobie jednak otwartą furtkę i nie zamierza koncentrować się wyłącznie na segmencie B2B. – Usługa, choć adresowana jest do klientów biznesowych, będzie otwarta też dla konsumentów – przyznaje nasz rozmówca.

Rynkowa rewolucja

Autopromocja
Podwajamy subskrypcje

Kup kwartalną e‑prenumeratę, a my przedłużymy okres Twojej subskrypcji

KUP TERAZ

W czerwcu usługi kurierskie nad Wisłą uruchomił Uber. – W ostatnim czasie stanęliśmy przed wyzwaniami, które zmieniły biznes i nasze codzienne życie. Musieliśmy błyskawicznie zareagować na zmieniające się potrzeby użytkowników, a także staraliśmy się stworzyć nowe możliwości dla kierowców. Zmniejszone zapotrzebowanie na przejazdy przyniosło rozwój innych usług – dostawy jedzenia i zakupów wpisały się na stałe w nasze codzienne nawyki. Dlatego też przyspieszyliśmy pracę nad usługą Uber Connect, czyli możliwością nadawania paczek za pośrednictwem aplikacji w cenie zbliżonej do przejazdu – wyjaśnia Michał Konowrocki, dyrektor zarządzający Uber Poland.

Connect wystartował w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Trójmieście. – Z góry znana cena i oszczędność czasu związana z tym rozwiązaniem zdobyły uznanie użytkowników aplikacji. Widać dwucyfrowy wzrost zainteresowania z tygodnia na tydzień – dodaje Konowrocki.

Krzysztof Urban, szef Free Now w Polsce, zauważa, że opcja „przesyłki" w aplikacji była już od pewnego czasu, ale użytkownicy korzystali z niej sporadycznie. Zmiany przyszły z pandemią. – Odpowiadając na zapotrzebowanie, ale chcąc też zapewnić kierowcom alternatywne źródło zarobku, postawiliśmy na współpracę polegającą na dostawach taksówką, ze sklepami i sieciami supermarketów, a także z platformą do zamawiania dań z restauracji – tłumaczy.

Z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, iż w 2020 r. liczba przesyłek w Polsce wzrosła o 196 mln sztuk, czyli o imponujące 45 proc. Eksperci twierdzą, że popyt szedł w parze z rosnącymi oczekiwaniami klientów względem szybszych i wygodniejszych dostaw. – Mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją. E-commerce stanowią już ponad 60 proc. wszystkich obsługiwanych przez nas przesyłek. Przed operatorami stają nowe wyzwania, a co za tym idzie, potrzeba wdrażania innowacji i automatyzacji – komentuje Anna Kania, wiceprezes DHL Parcel Polska.

Przyszłość to „uberyzacja" kurierów?

Pandemia i lockdowny spowodowały boom na zakupy online, a jednym z tego beneficjentów okazał się sektor KEP (kurier, ekspres, paczka). Szacuje się, że e-commerce przekroczył już barierę 50 proc. udziału w całości usług KEP. I – jak przekonuje Wojciech Kliber, wiceprezes firmy Sendit – ta proporcja będzie się dalej zmieniała w tym kierunku. Jednym z motorów będzie trend związany z tzw. dostawami same day (z ang. tego samego dnia). Na taką usługę stawia np. DPD. W tym celu firma buduje w naszym kraju sieć tzw. miejskich depotów (tam firma ma oferować przesyłki same day – jeżeli ktoś przyniesie paczkę o godz. 14, to będzie ona doręczona tego samego dnia w innej części miasta). Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska, wskazuje, że w Warszawie już to działa, a dostawami zajmują się kurierzy piesi i rowerowi. Na e-rowery kurierów zaczyna przesadzać także DHL. Na pierwszy ogień idzie Warszawa, a w 2022 r. koncern szykuje wdrożenia w kolejnych miastach kraju.

O tym, w którą stronę zmierza branża KEP, może świadczyć najnowsza akwizycja UPS. Amerykański gigant kupił aplikację Roadie, która ma sieć 200 tys. kierowców crowdsourcingowych. To swego rodzaju Uber dla kurierów (za pośrednictwem platformy każdy może zgłaszać swoją gotowość do przewiezienia danego towaru). W efekcie UPS z przytupem wchodzi na rynek same day delivery, wskazując, że „uberyzacja" podbije i tę branżę.