Małgorzata Piwowar

W zamyśle bohaterami spotkania mieli być Joanna Kos-Krauze i Krzysztof Krauze, czyli scenarzyści i reżyserzy filmu. Los sprawił, że Krzysztof Krauze pojawił się w studiu sam (jak dowiedzą się widzowie przyczyna była niebłaha), choć wspierali go także obecni w studiu współpracownicy. Pośród nich aktorzy: Jowita Budnik, Roman Gancarczyk, operator Wojciech Staroń i scenografka Anna Wunderlich.

W prowadzonym przez Agnieszkę Szydłowską spotkaniu, Krzysztof Krauze opowie o powstawaniu „Papuszy", o tym na jakie pytania musiał sobie odpowiadać w czasie pisania scenariusza o pierwszej romskiej poetce, która spisała swoje wiersze, a potem została oskarżona przez swych rodaków o zdradę.

- Zrobiliśmy ten film przede wszystkim w obronie kobiety, poetki - wyjaśnia.

Jego zdaniem nadszedł dzisiaj czas kobiet i to właśnie kobieta jest dziś lepszym medium w kinie, dla niej pisane są ciekawsze role.

Ekipa podpatrywała życie Romów z bliska, mieszkając z nimi przez jakiś czas.

Jowita Budnik, mówi, że Krzysztof Krauze jest nie tylko jednym z jej ulubionych reżyserów, ale i ludzi jakich zna.

- A oprócz tego jest największą zawodową szansą mojego życia – dopowiada.

Wojciech Staroń mówi o Krauzem: „przyjaciel, idealista, człowiek potrafiący przeciwstawić się wszystkim i wszystkiemu, ale w dobrej sprawie".

Z kolei Kazimiera Szczuka, historyczka literatury, deklaruje pełne zaufanie do tego reżysera z powodu jego prawdomówności.

Przywołane zostaną archiwalne fragmenty publicznego wystąpienia Krauzego po wystawie „Polaków portret własny" z 1980 roku, a także zdjęcia z planu „Nikifora". Reżyser odpowie na pytanie czy przełożenie prawdziwej historii na film fabularny jest łatwiejsze czy trudniejsze, a nawet ujawni o czym będzie jego kolejny film.

Uzupełnieniem „Niedzieli z..." będą filmy: „Mój Nikifor" (godz. 18.35) i „Gry uliczne" (godz. 20.30).