Obsypany nagrodami serial, który opowiada historie Royów, właścicieli największej korporacji mediowej Waystar Royco z Loganem Royem (Brian Cox) na czele, udaremniającym ambicje dzieci – ma chyba taką pozycje w świecie streamingu co „Król Lear” Szekspira, jakim jest przekornie inspirowany.
Już w listopadzie zapowiedziano zarys fabuły:
„W 10-odcinkowym czwartym sezonie sprzedaż konglomeratu medialnego Waystar Royco wizjonerowi technologii Lukasowi Matssonowi jest coraz bliżej. Perspektywa tego trzęsienia ziemi wywołuje niepokój egzystencjalny i rodzinny wśród Royów, którzy starają się przewidzieć, jak będzie wyglądało ich życie po sfinalizowaniu transakcji. Następuje walka o władzę”.
Czytaj więcej
Pod koniec marca na antenie HBO premierę będzie miał czwarty sezon nagradzanego Emmy serialu "Sukcesja". Producenci zapowiedzieli, że będzie to ost...
Jak wiadomo, w trzecim sezonie, Logan udaremnił próbę rodzinnego zamachu stanu. W otwarciu „czwórki” rozpoczyna się walka pomiędzy stronnictwem Logana, w tym Tomem i jego pomocnikiem, kuzynem Gregiem z dziećmi nazywanymi przez Logana „szczurami”. Później Waystar Royco próbuje kupić konkurencyjną spółkę medialną prowadzoną przez dynastię byłej dziewczyny Kendalla, Naomi Pierce.
Odpowiedź na pytanie, czy dojdzie do tytułowej sukcesji – będzie otwarta do końca.
Pierwsze dwa sezony miały swoją premierę w HBO latem 2018 i 2019 roku. Produkcja trzeciego sezonu została zakłócona przez pandemię, dlatego wystartowała w październiku 2021 roku.
Jesse Armstrong twórca „Sukcesji” tłumaczył „The New Yorker” przyczyny decyzji o zakończeniu serialu. „Każdy wie o powodach psychologicznych, ale trudno odkładać ostateczną decyzję dotyczącą głównego tematu na wieki. Sukcesja w tytule jest obietnicą. Nigdy nie myślałem, że to może trwać tak długo. Moglibyśmy ciągnąć to przez wieki i zmienić serial w rodzaj zabawnego programu, w którym będą dobre i złe tygodnie. Albo zrobić coś bardziej kompletnego i wyjść z tego w poczuciu siły. I to zdecydowanie zawsze było moją preferencją” – wyjaśnił.