Reklama

Nowa rola zmarłego Vala Kilmera to kolejna granica przekroczona w kinie

Zmarły w zeszłym roku Val Kilmer zagrał w filmie, choć nie spędził ani jednego dnia na planie filmowym. Wszystko dzięki AI. Cyfrowe ożywienie aktora jest początkiem procesu, który nieuchronnie wchodzi do branży filmowej
„Nie bój się zmarłych i nie bój się mnie” – mówi bohater grany przez Vala Kilmera w westernie „As De

„Nie bój się zmarłych i nie bój się mnie” – mówi bohater grany przez Vala Kilmera w westernie „As Deep as the Grave”, którego zwiastun pokazano na ostatnim CinemaCon w Las Vegas. Cała rola Kilmera zdaje się być skonstruowana w kontekście jego pozagrobowego cyfrowego życia

Foto: mat. pras.

Powroty „zza grobu” uwielbianych aktorów i aktorek nie są niczym nowym. Legenda Jamesa Deana wzięła się m.in. stąd, że dwie z jego zaledwie trzech ról w karierze widzowie zobaczyli po jego śmierci. Zdjęcia do „Buntownika bez powodu” i „Olbrzyma” Dean skończył kilka miesięcy przed swoją tragiczną śmiercią. Heath Ledger dostał pośmiertnego Oscara za wybitną interpretację Jokera w „Mrocznym Rycerzu” Christophera Nolana, natomiast w „Parnassusie” Terry'ego Gilliama jego rolę w pomysłowy sposób dokończyli przyjaciele, Johnny Depp, Jude Law i Colin Farrell.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama