Wejściem dla aktorów docieramy za kulisy. Za moment otwiera się przed nami nieoczekiwanie duża przestrzeń. Wrażenie jest niezwykłe. Rozległą scenę otaczają zdewastowane fronty i boki paryskich kamienic. Przylgnęły wprost do ścian budynku przy ulicy Nowogrodzkiej.

– Nigdy w historii tego teatru jego powierzchnia nie była wykorzystana w podobny sposób. Nawet rury kanalizacyjne czy elektryczne przewody tu grają – mówi scenograf Grzegorz Policiński, wskazując wtopione w monochromatyczne, ciemne tło podbarwione elementy.

Komponują się ze zniszczonymi murami, obdrapanymi okiennicami i drzwiami.

[srodtytul]Schody w kieszeniach[/srodtytul]

Dekoracje wypełniają też proscenium. Stanął tu m.in. front kamienicy, w której zamieszka Valjean, główny bohater powieści Hugo i powstałego na jej podstawie musicalu Claude’a-Michela Schönberga.

– W każdej porządnej sztuce musi być scena balkonowa i w naszej też jest – mówi grający Valjeana Janusz Kruciński, wdrapując się po ukrytej z tyłu drabinie. – Moja przybrana córka Kozeta wyśpiewa stąd swoją miłość do Mariusa – dodaje.

Kamienica stoi tuż przy widowni, ale scenograf zaanektował również tzw. kieszenie, czyli boczne pomieszczenia służące do przechowywania dekoracji. Zwykle są one zasłonięte. Teraz nie oddziela ich żadna kotara.

Odczucie rozległej przestrzeni potęguje się, gdy patrzymy w górę. Nad głową mamy osiem pięter. – Do dachu jest 19,5 metra – podpowiada scenograf. Na sztankietach, czyli scenicznych podwieszeniach, czekają na swoją kolej niewidoczne od strony widowni dekoracje.

Jest wśród nich ważące kilkaset kilogramów przęsło mostu.

– To z niego po latach pościgu rzuci się do Sekwany Javert – zapowiada Janusz Kruciński.

By pokazać, jak solidny jest ten element scenografii, odtwórca głównej roli wchodzi na stojące w „kieszeniach” schody. Przypominają oblężnicze machiny i będą dosuwane w odpowiednim momencie do głównego przęsła. Ich ruchem pokieruje sterowany komputerem laser.

[link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/42,506230_Osiem_pieter_nad_glowa_.html]Czytaj więcej w Życiu Warszawy[/link]