Potworne rzeczy dzieją się w teatrach. Potworne rzeczy dzieją się w naszych głowach. Ale jak żyć z kulą w potylicy? Jak żyć, skoro nasze Antygony, smoleńskie wdowy co rusz przypominają nam, że nie dokonaliśmy jako wspólnota podstawowego obowiązku względem naszych reprezentantów?
Jak żyć, skoro telewizyjna sieczka nie jest w stanie skryć faktu, kiczowatego faktu, owszem, faktu uteatralniającego bezsensownie spektakl władzy, że na Tuska wydany jest już wyrok, wyrok historii i za swoje zaprzaństwo, za zdradę wspólnoty jest już na zawsze pohańbiony i że las Birnam podejdzie pod okna jego siedziby i spełni to, co jest od początku oczywiste, gdy w swojej spasowanej marynareczce z metalowym uśmieszkiem na twarzy oddawał hołd carowi Północy.