W jednym z pierwszych wywiadów od czasu ustąpienia z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej w zeszłym tygodniu Tusk powiedział, że brexit jest "najbardziej bolesnym i najsmutniejszym doświadczeniem" z jego pięcioletniej kadencji.
Dodał, że w tym czasie Unia Europejska zmagała się również z greckim kryzysem finansowym, konfliktem ws. migracji i wyborem Donalda Trumpa na prezydenta USA.
Był premier skrytykował prezydenta Francji Emmanuela Macrona za krytykę NATO i odmowę rozpoczęcia rozmów o członkostwie w UE z Macedonią Północną i Albanią.
- Jeśli chcemy traktować Macrona jako przyszłego przywódcę całej Europy w sensie politycznym, potrzebujemy do tego polityka, który czuje się bardziej odpowiedzialny za UE jako całość, a nie tylko za Francję - ocenił Tusk.
W rozmowie obwinił byłego premiera Wielkiej Brytanii o "błąd" zorganizowania referendum, które nie miało szansy na zwycięstwo.
Tusk mówił również o swoim stosunku do Rosji. - Jeśli nie będziemy w stanie ochronić Ukrainy przed rosyjską agresją, będzie to problem nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy. Miałem nadzieję, że Emmanuel Macron również tutaj będzie bardzo konsekwentny - ocenił.