– Gdy mówimy o zdrowych finansach, większe znaczenie mają rozwiązania proste, regularne i przewidywalne niż skomplikowane produkty obiecujące spektakularne zyski – podkreślał Krzysztof Bratos, wiceprezes mBanku na konferencji prasowej.
Czytaj więcej
Czym jest finansowe zdrowie Polaków i dlaczego dziś nabiera strategicznego znaczenia dla banku? Jak je wzmacniać w czasach agresywnej konkurencji f...
Takie właśnie cechy ma mieć nowa oferta mBanku dla klientów indywidualnych – hipoteczne listy zastawne. – Chcemy w ten sposób ułatwiać klientom przejście od oszczędzania do inwestowania – zaznaczył Bratos.
Czym są hipoteczne listy zastawne?
Hipoteczne listy zastawne to dłużne papiery wartościowe emitowane przez bank hipoteczny. W Polsce są one kojarzone przede wszystkim jako oferta dla klientów instytucjonalnych. Na rynku detalicznym pionierem był PKO Bank Polski, który od zeszłego roku przeprowadził już dwie emisje skierowane do klientów indywidualnych. Teraz do tego grona dołącza mBank.
Listy zastawne należą do najbezpieczniejszych instrumentów na rynku kapitałowym. Jak wyjaśniał Piotr Petelewicz, prezes mBanku Hipotecznego, ich spłata jest w pewnym sensie podwójnie zabezpieczona – zarówno portfelem kredytów mieszkaniowych o niskim ryzyku, a także przez emitenta. Ocena ratingowa papierów mBanku, przyznana przez agencję Moody’s, to AA1 (to rating wyższy niż samego emitenta).
Jakie są warunki oferty mBanku?
Pierwsza emisja hipotecznych listów zastawnych mBanku ma wartość 500 mln zł, z możliwością zwiększenia do 1 mld zł w przypadku dużego zainteresowania. Start zapisów właśnie ruszył (8 czerwca) i potrwać ma do 26 czerwca.
Nominał jednego papieru wynosi 1 tys. zł, co ma ułatwić dostęp do inwestycji szerokiej grupie klientów. Oprocentowanie na start (czyli w pierwszym kwartale) wynosi 4 proc. w skali roku; następnie odsetki będą naliczane według stopy referencyjnej NBP powiększonej o 0,25 pkt proc. Odsetki będą wypłacane co kwartał.
Czytaj więcej
Rok 2025 był rekordowy w segmencie przedsiębiorstw – zarówno pod względem wartości, jak i liczby emisji. Widać coraz większą skłonność emitentów do...
Okres inwestycji to trzy lata, czyli rok krócej niż w przypadku pierwszych emisji detalicznych PKO BP. Inwestorzy nie są jednak zmuszeni do utrzymywania papierów do wykupu – listy zastawne będą notowane na giełdzie, co umożliwi ich wcześniejszą sprzedaż.
Aby wziąć udział w emisji, konieczne jest posiadanie rachunku maklerskiego w mBanku oraz wypełnienie ankiety MiFID określającej profil inwestora. – Chcemy przyzwyczajać klientów do instrumentów długoterminowych. Zaczynamy od produktu najbardziej przewidywalnego i bezpiecznego. To coś pomiędzy lokatą a bardziej zaawansowanymi inwestycjami rynkowymi – podkreślał Marek Lusztyn, wiceprezes mBanku ds. ryzyka i przewodniczący rady nadzorczej mBanku Hipotecznego.
Listy zastawne a depozyty i lokaty
Przedstawiciele banku podkreślają, że hipoteczne listy zastawne mają charakter konserwatywny i są adresowane przede wszystkim do osób, które szukają wyższej stopy zwrotu niż na tradycyjnych depozytach, ale nie chcą ponosić ryzyka typowego dla akcji czy funduszy inwestycyjnych. To także alternatywa wobec tzw. lokat promocyjnych, gdzie co prawda można liczyć na wyższe odsetki, ale na krótki okres albo dla ograniczonej wartości środków.
Bank zapowiada, że obecna emisja ma być początkiem budowy nowego segmentu oferty inwestycyjnej dla klientów detalicznych. Niewykluczone, że podobne emisje będą pojawiały się na rynku regularnie, nawet raz w roku. Dla sektora bankowego oznaczałoby to także większe możliwości finansowania wieloletnich kredytów mieszkaniowych środkami o równie długim terminie zapadalności (obecnie głównym źródłem finansowania są depozyty).