Rozmowa odbyła się w dniu upływu ultimatum, jakie kierownictwo ugrupowania postawiło politykom należącym do zewnętrznych stowarzyszeń, pod groźbą wykluczenia z partii. Chodzi o uchwałę podjętą w ubiegłym tygodniu przez Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości, zgodnie z którą każdy parlamentarzysta ugrupowania – pod groźbą wykluczenia z partii – musi złożyć deklarację o braku przynależności do „prowadzących działalność polityczną” stowarzyszeń w ramach ugrupowania. Ultimatum dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia Rozwój Plus, które założył Morawiecki.

„Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Wszyscy parlamentarzyści w naszym środowisku politycznym mają te same prawa, ale także obowiązki” - napisał Bochenek. 

„Czas na złożenie oświadczeń o przynależności do partii obowiązuje do końca dnia. Pan prezes Jarosław Kaczyński od zawsze podkreśla, że jedność środowisk patriotycznych jest gwarancją dobrej przyszłości naszej Ojczyzny” - dodał. 

Oświadczenie po spotkaniu Morawieckiego z Kaczyńskim opublikował też Piotr Müller, były rzecznik rządu PiS, członek stowarzyszenia Rozwój Plus. Podkreślił, że rozmowy z Kaczyńskim prowadzone są „w dobrej wierze i z bardzo dużą wolą porozumienia”. „Przedstawiliśmy 21 konkretnych propozycji mechanizmów, które mogą uspokoić sytuację, odbudować zaufanie i zakończyć niepotrzebny spór” - podkreślił były rzecznik rządu. „Przedstawiliśmy cały wachlarz propozycji kompromisu. Wyciągnęliśmy rękę do porozumienia i położyliśmy na stole konkretne dowody naszej dobrej woli, lojalności wobec obozu oraz odpowiedzialności za jego przyszłość” - dodał. 

150 posłów PiS podpisało deklarację, której wymagał Jarosław Kaczyński

Ostateczny termin złożenia deklaracji minie o północy w czwartek, 23 lipca. Dotychczas – jak przekazał w czwartek w RMF FM poseł Jacek Sasin – około 150 posłów złożyło oświadczenie o braku przynależności do „prowadzących działalność polityczną” stowarzyszeń w ramach ugrupowania. Podkreślił ponadto, że konsekwencją niezłożenia deklaracji o lojalności wobec partii będzie rezygnacja z członkostwa w partii, a także równoczesne wystąpienie z klubu parlamentarnego.

Czytaj więcej

Estera Flieger: Plan Jarosława Kaczyńskiego nie wypalił. PiS już przegrał mentalnie

Sasin wyraził nadzieję, iż spotkanie na Nowogrodzkiej będzie spotkaniem ostatniej szansy dla byłego premiera, by ten mógł „zawrócić z drogi, którą obrał, czyli z drogi dekompozycji PiS”. – Mam nadzieję, że zarówno on, jak i parlamentarzyści, którzy zapisali się do stowarzyszenia Rozwój Plus, podejmą właściwą decyzję i dziś do końca dnia wybiorą PiS – stwierdził były wicepremier (w rządzie Morawieckiego). Oświadczył też, że prezes PiS „nie ma z czego rezygnować”.

Po godz. 15 w mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie rzecznika partii Rafała Bochenka. „Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Wszyscy parlamentarzyści w naszym środowisku politycznym mają te same prawa, ale także obowiązki” – napisał.

Tego samego dnia – przed spotkaniem z Kaczyńskim – Morawiecki opublikował na platformie X nagranie, w którym podkreślił, że jest w PiS. – Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce. Bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy. Odzyska większość i odsunie tę leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski – podkreślił.

To Mateusz Morawiecki poprosił o spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim?

Natomiast członek stowarzyszenia Rozwój Plus, europoseł PiS Piotr Müller poinformował przed południem, że to Mateusz Morawiecki poprosił Jarosława Kaczyńskiego o spotkanie. – Tym samym pokazujemy, że nam zależy na tym, aby to porozumienie było – powiedział. Zaznaczył przy tym, że w kwietniu Morawiecki i Kaczyński porozumieli się i ustalili, że stowarzyszenie „Rozwój Plus” nie zostanie zlikwidowane, a będzie działało w ramach partii.

– Z nieznanych nam przyczyn, pewna grupa intrygantów przeprowadziła tę akcję, która próbuje wypchnąć premiera Morawieckiego i kilkudziesięciu posłów z Prawa i Sprawiedliwości. Liczę na to, że dzisiaj pod tymi argumentami, w szczególności dotyczącymi finansowania, do tej sytuacji nie dojdzie – mówił Müller.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Ultimatum Komitetu Politycznego dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył Morawiecki, gdyż w dniu pojawienia się ultimatum Sasin ogłosił, że jego stowarzyszenie Po Pierwsze Polska zakończyło działalność. Morawiecki sygnalizował wówczas, że chce pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie, bo chce „wygranej ambitnej Polski”.

Członkowie stowarzyszenia Morawieckiego w ubiegły piątek, w liście skierowanym do prezesa PiS – podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii. Podpisało go 45 polityków PiS – posłów, senatorów i europarlamentarzystów, w tym m.in. Müller, rzecznik rządu w czasie, gdy Morawiecki był premierem. Tego samego dnia, jak informował Bochenek, doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które jednak nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy. Bochenek przekazał wówczas, że decyzja o nakazie wystąpienia ze stowarzyszeń wciąż jest aktualna.

Rzecznik PiS poinformował 22 lipca na platformie X, że w przyszłym tygodniu spotka się Komitet Polityczny partii, by podjąć decyzje w sprawie zatwierdzenia deklaracji parlamentarzystów co do ich członkostwa w ugrupowaniu. „Czas jest do czwartku, do końca dnia. Stowarzyszenie albo partia” – napisał.