Jak pisze Reuters z badania wynika, że tylko połowa ankietowanych uważa, że ich państwo jest demokratyczne. Z kolei spośród tych, którzy żyją w - swojej opinii - w demokracjach, 38 proc. nie jest zadowolonych z tego jak one funkcjonują.

"Obecnie największym zagrożeniem dla demokracji jest to, że opinia publiczna nie postrzega ich jako demokracji" - napisał Nico Jaspers, dyrektor generalny Dalia Research w oświadczeniu.

W USA np. aż 40 proc. respondentów uznało, że ich kraj jest za mało demokratyczny. Mimo to ponad połowa Amerykanów jest zdania, iż ich kraj ma pozytywny wpływ na rozwój demokracji na świecie.

Jeśli chodzi o UE to najbardziej niezadowoleni z tego jak ona funkcjonuje są - jak wynika z badania - Włosi, Francuzi i Grecy. We Włoszech aż 69 proc. respondentów jest zdania, że Unia nie reprezentuje interesów swoich mieszkańców.

Większość Europejczyków biorących udział w badaniu uważa, że banki i sektor finansowy mają negatywny wpływ na demokrację w ich krajach - najwięcej osób krytykujących te instytucje jest w Grecji.

Ponadto 40 proc. respondentów w USA, Kanadzie i Austrii jest zdania, że media społecznościowe takie jak Facebook i Twitter mają negatywny wpływ na demokrację.