Reklama
Rozwiń
Reklama

Czarni wyborcy poparli Obamę

Winą za słaby wynik byłej pierwszej damy w prawyborach w Karolinie Południowej obciążany jest Bill Clinton

Aktualizacja: 28.01.2008 11:49 Publikacja: 28.01.2008 03:13

Czarni wyborcy poparli Obamę

Foto: AFP

Barack Obama miał w Karolinie Południowej kilkunastopunktową przewagę nad Hillary Clinton w sondażach, ale rozmiary jego wygranej zaskoczyły wszystkich. Senatora z Illinois poparło 55 procent wyborców. Byłą pierwszą damę 27 procent, czyli dwukrotnie mniej.– To duża niespodzianka i bardzo ważny moment tych prawyborów.

Jeszcze niedawno wydawało się, że Clinton może wygrać w Karolinie Południowej – mówi „Rz“ politolog David Frum, doradca w kampanii republikanina Rudy’ego Giulianiego.

Przemawiając w sobotni wieczór do uradowanego tłumu zwolenników, Obama mówił o potrzebie narodowego zjednoczenia w obliczu kryzysu, w jakim znalazł się kraj. – Tak, możemy się zmienić! – powtarzał. – Nie chodzi nam o zmianę partii rządzącej w Waszyngtonie. Chodzi o fundamentalną zmianę status quo w Waszyngtonie.

Obama opiera swą kampanię na haśle jedności, licząc, że uda mu się przełamać opory przed głosowaniem na czarnego kandydata, jakie mogą mieć biali czy latynoscy wyborcy. Stara się unikać tematu rasy, chętnie odwołuje się do takich jednoczących naród postaci jak John F. Kennedy. W sobotę kandydaturę Obamy poparła Caroline Kennedy, córka jednego z najbardziej podziwianych przywódców w historii USA. „Przez lata ludzie powtarzali mi, że chcieliby znowu patrzeć na Amerykę z taką inspiracją i nadzieją jak za czasów prezydentury mojego ojca. Dziś to uczucie jest jeszcze głębsze. Dlatego popieram Baracka Obamę“ – napisała na łamach „New York Timesa“.

W ostatnim czasie w demokratycznej kampanii przeważały mniej wzniosłe tony. Hillary Clinton prowadziła kampanię w innych stanach, pozostawiając Karolinę Południową zaufanemu zastępcy – swemu mężowi, który w ostrych słowach atakował Obamę jako „dyletanta“ i jego przesłanie jako „bajkę“.

Reklama
Reklama

– Czarni wyborcy wyraźnie poczuli się dotknięci wypowiedziami Billa Clintona – uważa David Frum.

Były prezydent nie bardzo się tym przejmuje. W sobotę porównał zwycięstwo Obamy do zwycięstw w latach 80. pierwszego liczącego się czarnego kandydata do nominacji prezydenckiej Jesse Jacksona. Kampania Jacksona była jednak niemal od początku skazana za porażkę, startował bowiem jako przedstawiciel interesów Afroamerykanów, nie był w stanie przekonać do siebie większych rzesz białych wyborców. Uwagi Clintona, odebrane jako próba zamknięcia kandydatury Obamy w kategoriach rasy, wywołały oburzenie wśród amerykańskich internautów. Z szanowanego przez większość demokratów emerytowanego męża stanu Clinton przeistoczył się w oczach części wyborców w cynicznego pomocnika żony. Gdy podczas wieczoru wyborczego zwolenników Obamy na ekranach pojawiła się twarz byłego prezydenta, tłum zaczął głośno buczeć. Do niedawna taka reakcja wobec przedstawiciela rodziny Clintonów byłaby nie do pomyślenia.

Teraz kandydatów czeka może najważniejsze starcie tej kampanii, tak zwany superwtorek (5 lutego), gdy jednocześnie odbędą się prawybory w ponad 20 stanach, w tym tak wielkich jak Kalifornia czy Nowy Jork. Choć formalnie nominację prezydencką zatwierdza dopiero konwencja prezydencka (koniec sierpnia u demokratów, początek września u republikanów), jej losy rozstrzygały się zwykle znacznie wcześniej. W 2004 roku już wiosną było wiadomo, że demokratyczną nominację uzyska John Kerry. Wielu obserwatorów jest jednak zdania, że wyniki z Karoliny Południowej wskazują, iż w tym roku może być inaczej.

– Nie wydaje mi się, by superwtorek rozstrzygnął sprawę nominacji w naszej partii. Myślę, że walka będzie się toczyć do samej konwencji – powiedział po ogłoszeniu sobotnich wyników czarny kongresmen z Karoliny Południowej James Clyburn.

U republikanów może być inaczej. Według wielu obserwatorów już wtorkowe prawybory na Florydzie mogą wyłonić wyraźnego faworyta, który do końca pozostanie liderem. Z sondaży wynika, że o zwycięstwo w tym stanie walczyć będą John McCain i Mitt Romney. Po cichu na wygraną liczy także Rudy Giuliani, dla którego porażka w tym stanie oznaczać będzie prawdopodobnie koniec nadziei na prezydenturę.

W sobotnim przemówieniu Barack Obama podkreślał konieczność przełamania podziałów rasowych, jakie istnieją wśród amerykańskich wyborców. Wyniki prawyborów w Karolinie Południowej mogą świadczyć o tym, że nie będzie to łatwe. Afroamerykanie, którzy stanowią ponad połowę elektoratu demokratów w Karolinie Południowej, w przytłaczającej większości głosowali na Obamę. Wśród białych zdobył on tylko jedną czwartą głosów: to wynik przyzwoity, ale daleki od poparcia, jakie uzyskał w pierwszych prawyborach w Iowa. Tylko w przypadku młodzieży podział rasowy okazał się mało istotny – Obama zdobył dwie trzecie głosów osób poniżej 29. roku życia (w tym ponad połowę głosów białych wyborców).

Reklama
Reklama
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama