Reklama

Kuszenie pożyczką za uznanie Abchazji

Drugą ratę nisko oprocentowanego rosyjskiego kredytu białoruski prezydent Aleksandr Łukaszenko może otrzymać po dzisiejszym posiedzeniu najwyższych władz Związku Białorusi i Rosji (ZBiR) w Moskwie.

Publikacja: 03.02.2009 09:54

Kuszenie pożyczką za uznanie Abchazji

Foto: Reuters

Termin posiedzenia był dwukrotnie zmieniany. Najpierw miało do niego dojść w listopadzie, później w grudniu.

Władze w Mińsku oczekują, że Moskwa dotrzyma obietnicy i prześle drugą ratę kredytu w wysokości miliarda dolarów na wsparcie białoruskiej gospodarki. Pierwsza, również w wysokości miliarda dolarów, została przekazana w listopadzie.

„Na pożyczce pomoc Rosji się nie kończy. Mimo kryzysu finansowego i szukania oszczędności, rosyjski rząd nie zamierza uszczuplać budżetu ZBiR. Za wsparcie finansowe Kreml będzie jednak liczył na ustępstwa. Polityczne, nie gospodarcze” – pisał rosyjski dziennik „Kommiersant”.

– W zamian za kredyt i tańszy gaz rosyjskie władze będą oczekiwać od Mińska uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej, kompromisu w sprawie utworzenia wspólnego systemu obrony przeciwrakietowej, dopuszczenia rosyjskiego kapitału do przejęcia białoruskich strategicznych przedsiębiorstw – wylicza w rozmowie z „Rz” miński politolog Walery Karbalewicz. – No i oczywiście politycznej lojalności administracji Łukaszenki – dodaje.

Po sierpniowej wojnie rosyjsko-gruzińskiej o Osetię Południową Łukaszenko był powściągliwy w sprawie statusu dla zbuntowanych prowincji Gruzji. Odpowiadał, że tą kwestią powinien się zająć nowy parlament (wybory odbyły się 28 września). Zdaniem białoruskich ekspertów, chciał w ten sposób przekonać Europę, że Mińsk należy wspierać. I 12 stycznia Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznał Białorusi 2,4 mld dolarów.

Reklama
Reklama

Sprawą Abchazji i Osetii Południowej białoruska Izba Reprezentantów ma się zająć dopiero 2 kwietnia. Gruzińskie MSZ w specjalnym komunikacie oświadczyło, że posłowie mogą podjąć decyzję pod presją Kremla. Wczoraj nadzieję na to, że Mińsk nie ulegnie presji wyraził gruziński wiceszef dyplomacji Dawid Dżałagonia.

Dla Rosji wymuszenie na kimkolwiek uznania niepodległości obu zbuntowanych republik to kwestia prestiżu. Na razie oprócz niej niepodległość Abchazji i Osetii Południowej uznaje jedynie odległa Nikaragua. Nie zdecydował się na to żaden postradziecki sojusznik Moskwy.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama