- Lista środków walki z terroryzmem powinna zostać rozszerzona. Środki te powinny być nie tylko bardziej skuteczne ale również ostre, surowe i zapobiegawcze. Należy karać - oświadczył po przybyciu stolicy, Machaczkały.
Towarzyszący mu szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandr Bortnikow oświadczył, że organizatorzy zamachu w Moskwie zostali zidentyfikowani jako "bandyci" z Północnego Kaukazu i część z nich została już zatrzymana.
Po krwawych atakach na moskiewskie metro w poniedziałek, w środę zamachowcy-samobójcy zabili w Dagestanie na rosyjskim Północnym Kaukazie co najmniej 12 osób w tym dziewięciu milicjantów.
Do zamachów w Moskwie, w których zginęło 39 osób, przyznał się przywódca zbrojnej organizacji separatystycznej Emirat Kaukaski, czeczeński komendant Doku Umarow. W nagraniu wideo zamieszczonym na stronie internetowej rebeliantów islamskich zapowiedział, że w Rosji dojdzie do kolejnych zamachów.
[srodtytul]Strach w Petersburgu[/srodtytul]
Wszyscy pasażerowie i pracownicy dwóch dworców kolejowych w St. Petersburgu zostali ewakuowani z powodu alarmu bombowego. Niezidentyfikowana osoba zadzwoniła do informacji kolejowej z doniesieniem o podłożonych ładunkach. Alarm okazał się fałszywy.